Szukaj
Zamknij
Internet

Nokaut po polsku

nokaut porównywarka cenowa

Zmieniam temat z iPada i wracam do rzeczywistości. Dziś gościnnie na blogu Michał Jaskólski z Nokaut zgodził się podzielić się swoimi obserwacjami rynku porównywarek cen w Polsce i w ogóle e-commerce. Zapraszam do lektury.

AK74 – Michale jesteś współwłaścicielem porównywarki cen Nokaut – jak reagujesz na zarzuty, że model biznesowy jaki przyjęły takie podmioty bliżej jest do „zażynarek cenowych”?

Michał Jaskólski – Większość porównywarek funkcjonuje w ten sposób, że oferty sklepów na stronie produktu ułożone są według ceny, od najniższej. Najwięcej użytkowników klika w najtańszą ofertę. Oznacza to, że w tych porównywarkach sklepy z najniższymi cenami (czyli najniższymi marżami) muszą zapłacić porównywarce najwięcej. Nic więc dziwnego, że te porównywarki nazywane są przez niektórych zarzynarkami.

W Nokaut.pl sprzedawca sam decyduje na którym miejscu listy ofert chce się znaleźć. Wystarczy, że zadeklaruje odpowiednią stawkę CPC za przejście do sklepu. To od niego zależy ile chce zapłacić i jak wielu klientów chce pozyskać. Z kolei użytkownicy sami mogą zdecydować jakie kryteria są dla nich istotne przy wyborze sklepu – dla niektórych jest to cena, dla innych – lokalizacja punktów sprzedaży, dla jeszcze innych – opinie na temat sklepu.

AK74 – Jak byś ocenił wielkość rynku w Polsce i poszczególnych konkurentów? Czy wejście Radaru, który jako jedyny gracz świadczy swoje usługi za darmo namieszał Wam w biznesie?

MJ – Jeśli wielkość rynku mierzyć wartością sprzedaży w sklepach internetowych dzięki ruchowi z porównywarek cen, można mówić tu o kilku miliardach złotych w skali roku. Jeśli zaś wziąć pod uwagę przychody porównywarek zarówno z przejść do sklepów, jak i reklamy, to łącznie jest to około kilkudziesięciu milionów złotych rocznie.

Pojawienie się Radaru na rynku nie wpłynęło na nasz biznes . Nie zauważyliśmy odpływu klientów, po prostu niektórzy sprzedawcy zintegrowali się również z Radar.pl kontynuując współpracę z nami. Trudno zresztą porównywać Nokaut z Radarem, bo skala działania jest zupełnie inna – każdego dnia wysyłamy do sklepów kilkanaście razy więcej potencjalnych klientów niż porównywarka O2.

AK74 – Czy budowanie ruchu w sklepie ściągając klientów nastawionych tylko na parametr ceny jest dobrą strategią? A może to strzał w kolano w dłuższej perspektywie?

MJ – Wbrew pozorom cena nie jest jedynym parametrem. Tak jak wspominałem wcześniej, kryteria wyboru sklepu są bardzo różne. Nawet jeśli dla niektórych cena jest czynnikiem decydującym, to gdy już sklep ściągnie klienta i przekona go do pierwszego zakupu, może zachęcać go do kolejnych transakcji na wiele różnych sposobów. Dlatego zwrot z inwestycji przy promocji w porównywarkach cen trzeba analizować pod kątem łącznego dochodu z jednego klienta przez dłuższy czas – wówczas wyraźnie widać jak bardzo to się opłaca. Prawdziwe zyski to powracający klienci. Chcemy umożliwić każdemu sklepowi dotarcie ze swoją ofertą do jak najszerszej grupy odbiorców – jeśli dobrze ich obsłuży, będzie mógł liczyć na ich powrót.

Właśnie dlatego, że nie tylko cena się liczy, są u nas obecni sprzedawcy tacy jak Komputronik, którzy nastawiają się na jak najlepszą obsługę klienta, liczbę punktów sprzedaży, jakość informacji o produktach oraz ich dostępność.

AK74 – Na pierwszy rzut oka rynek porównywarek jest ustawiony – pierwsze jest Ceneo i jako spółka z portfela Allegro ciężko będzie walczyć z jej prymatem. Czym według Ciebie można się wyróżnić w tej branży żeby stać się atrakcyjniejszym od konkurencji?

MJ – Rynek faktycznie jest ustawiony – Nokaut i Ceneo to dwie najpopularniejsze porównywarki. Pozostali gracze na rynku są już znacznie mniejsi. W listopadzie wg. Megapanel/PBI odwiedziło nas prawie 2,9 miliona RU (przewidujemy, że wyniki za grudzień i styczeń będą podobne), jesteśmy też największą płatną porównywarką pod względem liczby sklepów oraz ofert.

Istnieje pewna różnica w oglądalności między Nokautem a Ceneo i faktycznie wynika głównie ze wsparcia grupy kapitałowej Allegro. Jednak m.in. w związku z tym, że coraz więcej aktywnych sprzedawców z Allegro ze względu na wysokie prowizje zakłada własne sklepy internetowe i pozyskuje klientów ze źródeł takich jak Nokaut.pl, popularność Allegro.pl będzie spadać i nie można wykluczyć, że za jakiś czas prześcigniemy Ceneo również w liczbie użytkowników.

Warto dodać, że coraz popularniejszy jest pasaż handlowy Bazarek.pl należący do spółki SklepyFirmowe.pl, którą niedawno przejęliśmy. Wg. Megapanel/PBI, w listopadzie pasaż ten odwiedziło ponad 800 tys. RU.

Oczywiście jest kilka sposobów na wyróżnienie się od konkurencji. To, co jest mocną stroną Nokaut.pl, to m.in. znacznie większa liczba kategorii produktowych – w przeciwieństwie do wielu innych porównywarek, staramy się przedstawiać produkty z wszystkich branż, także tych bardziej specjalistycznych, prezentując pełen przekrój polskiego rynku e-commerce. Oprócz tego od zawsze stawialiśmy na nowatorskie rozwiązania i zamierzamy dalej być technologicznie zawsze o krok przed konkurencją.

AK74 – Jak ważnym elementem jest dobrze przygotowane usability? Robicie jakieś badania swojego produktu? Pytam się bo korzystając ze wszystkich porównywarek widzę ogromne różnice jakościowe. W Ceneo nadal nie umiem opłacić swojego konta…

MJ – Usability jest dla nas obecnie kluczowym elementem procesu tworzenia nowych funkcjonalności. Bazujemy na metodologii UCD, analizujemy wszystkie nowe funkcje przeprowadzając badania z użytkownikami (zarówno tradycyjne, jak i zdalne) oraz używając testów A/B i mierząc zmiany w wartości określonych wskaźników.

Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że wiele jest jeszcze do poprawienia. Jesteśmy świadomi zarówno mocnych, jak i nieco słabszych stron naszego serwisu, ale krok po kroku optymalizujemy kolejne jego elementy. Ten proces w 2010 roku będzie kontynuowany i pewnie nie raz pozytywnie zaskoczymy naszych użytkowników.

AK74 – Kto jest największym „płatnikiem” porównywarek – te same firmy, które są bardzo widoczne w innych mediach reklamowych (np. Google)?

MJ – Wiadomo, że źródłem sporej części przychodów są najwięksi gracze – znane sieci AGD/RTV, najpopularniejsze sklepy internetowe, itd. Jednak nie należy zapominać o tysiącach mniejszych sprzedawców, którzy regularnie dokonują wpłat na mniejsze kwoty, bowiem są zadowoleni z jakości ruchu, który mogą dzięki nam pozyskać.

AK74 – Kilka dni temu ogłosiliście start porównywarki usług finansowych – oprócz oczywistej kasy ze sprzedaży produktów i usług finansowych po co Wam taki projekt? Nie będzie to rozmywało podstawowej funkcji porównywarki „znajdź, porównaj, przejdź do sklepu i kup”?

MJ – Nokaut.pl od samego początku miał być porównywarką w szerokim rozumieniu tego słowa. Zaczęliśmy od porównywarki ofert sklepów internetowych i to w tej chwili jest najważniejsza część naszego biznesu, jednak będziemy stopniowo poszerzać naszą ofertę o porównywarki innego rodzaju. Uruchomiliśmy finanse.nokaut.pl – czyli porównywarkę kredytów, pożyczek i kart kredytowych z dość unikalnym mechanizmem scoringowym opartym na systemach, z których korzystają banki. Od jakiegoś czasu funkcjonuje również porównywarka hotele.nokaut.pl.

W ciągu najbliższych paru lat będziemy rozszerzać gamę porównywanych przez nas usług – zarówno rozwijając nowe serwisy wewnątrz firmy, jak i we współpracy z zewnętrznymi partnerami. Nie wykluczamy również akwizycji interesujących projektów skupiających się na porównywaniu produktów i usług oraz firm oferujących specjalistyczne usługi dla internetowych sprzedawców.

AK74 – Jakie macie inne plany na 2010 rok?

MJ – Przyjęliśmy zasadę, że nie ujawniamy planów przed ich realizacją. Ostatnio wiele się mówi o „social media” (szczególnie o Facebooku), o aplikacjach mobilnych czy usługach opartych na lokalizacji. W tym tygodniu zaczęliśmy regularnie informować naszych fanów na Facebooku o wybranych przez nas wyjątkowych promocjach i wyprzedażach we współpracujących z nami sklepach.

Nasz mobilny serwis m.nokaut.pl, który ruszył w 2007 roku, odwiedza coraz więcej użytkowników. Wielu z nich korzysta z możliwości wyszukiwania najbliższego punktu sprzedaży (z możliwością wyświetlenia go na mapie i sprawdzenia trasy dojazdu). Jeśli ktoś chce wiedzieć co będzie modne w 2011 roku, powinien więc regularnie śledzić nowe funkcjonalności, które wprowadzimy w ciągu najbliższych miesięcy ;)

Istotna jest dla nas jakość prezentowanych danych o produktach i ofertach. Aby osiągnąć ten cel, znacząco poszerzyliśmy nasz zespół moderatorów, na bieżąco też rozwijamy mechanizmy odpowiedzialne za grupowanie ofert, filtry produktowe czy trafność wyników wyszukiwania. Postępy w tym zakresie już zaczynają być widoczne w serwisie.

Chcemy również skupić się na szeroko pojętej promocji e-commerce w Polsce. Wzrost całego rynku, poprawa bezpieczeństwa i jakości zakupów w Internecie przekłada się bezpośrednio na rozwój naszej porównywarki.

  • ;)

    kiedys sie cieszylem na porownywarki
    dzis to juz wyrzynarki
    a gdzie skapiec imho najlepszy ze wszystkich

  • Dariusz Słodkowski

    Kupiłem przez porównanie ofert w nokaucie (częściej ceneo.pl) kilkanaście produktów i tylko raz wybrałem najtańszą ofertę – telefon w dużym sklepie elektronicznym był po prostu najtańszy.

    Często korzystam najtańszą ofertę z danej lokalizacji (dla mnie to Gdańsk). Dobrze przed zakupem wziąć produkt „do ręki”.

  • to, że zebry się topią w rzekach Serengheti to nie jest wina rzeki, tylko tego, że niektóre nie umieją prawidłowo machać nogami ( lub ogonem ). Albo się szybko będziemy ( sklepy ) dostosowywać do sytuacji, albo marudzić jak górnicy za I kadencji Balcerowicza :) To taka drobna zmiana w myśleniu, a tak trudna do uzyskania. :)

  • Mmm

    Haha, Tomku, uwielbiam Twoje ciete wypowiedzi.

    Z drugiej strony – Allegro to w (ilu? 80%? 90%? – z pewnoscia w niektorych branzach) wiekszosci usankcjonowane paserstwo na skale przemyslowa – szara strefa w calej okazalosci, plus najwiekszy w Polsce bazar podrobek sprzedawanych bez zadnej zenady. Gigantyczne pieniadze z tego procederu zarobione zgodnie (?) z prawem, i z drugiej strony za te pieniadze kolejne inwestycje i tym razem gigantyczne pieniadze wyciagane od sklepow internetowych poprzez Ceneo.

    Z jednej strony grupa Allegro pobiera prowizje od popelnianych przestepstw (praktycznie nic nie robiac przeciw nim, bo trudno podcinac galaz na ktorej sie siedzi itd., tylko markujac jakies tam ruchy) co jest rzecza niespotykana w nie-internetowym swiecie, z drugiej strony ciagnie od poszkodowanych, jednoczesnie robiac wszystko zeby uwypuklic CENE w e-sklepach jako najwazniejsze kryterium…

    Mam teorie, ze tandem Allegro plus Ceneo to najgorsze, co istnieje w polskim e-commerce. To po prostu wielki szkodnik, i az dziw ze nikt sie do tej pory za to nie wzial na serio.

    Babulenka sprzedaje rzodkiewke gdzies na rogu ulicy i od razu ze wszystkich stron jest atakowana przez caly aparat panstwa, a z drugiej upaslo sie takie cos na prowizjach za de facto kryminalna dzialalnosc (szara strefa, podrobki, kradziony sprzet, sprzet z napadow itd. – szara strefa i podrobki to naprawde olbrzymia czesc dochodow z aukcji, tam prawie nie ma w niektorych branzach ofert bez KUP TERAZ – co juz przeciez zadna aukcja nie jest).

  • Pingback: Tweets that mention Nokaut po polsku | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 -- Topsy.com()

  • Pingback: seban: Fajny wywiad z Michałem Jaskólskim, który opowiada o porównywarce cen | flaker.pl()

  • techno

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę