Szukaj
Zamknij

Biznes a wiarygodność – case Grupust.pl

Łukasz Banach, Monetto, Grupust.pl

Kiedy przeczytałem informację o starcie Grupust.pl czyli kolejnym polskim naśladowcy Groupona z osobą Łukasza Banacha jako człowieka odpowiedzialnego za marketing i promocję serwisu stwierdziłem, że jest to „PRowe samobójstwo”. Taką myślą podzieliłem się na Facebooku ze swoimi „przyjaciółmi” co wywołało oskarżenia pod moim adresem o „linczowanie” Łukasza i szykanowanie jego nowego projektu…

Postanowiłem więc dowiedzieć się od samego zainteresowanego co robi w nowym start-upie, jak widzi swoją rolę w zamieszaniu związanym z Monetto i czy czuje presję branży związanej ze swoją osobą. Łukasz odpisał mi błyskawicznie bez problemu odpowiadając na trudne pytania (oceńcie sami, całość wywiadu poniżej). Uważam, że Łukasz wybrał dobrą metodę na wybrnięcie z sytuacji utożsamiania go z Monetto – po prostu szczerze i otwarcie mówi o tym co się stało i nie stara się zamiatać problemów „pod dywan”.

O Monetto i problemach polskich VC pisałem tutaj a także Grzesiek Marczak. Nadal podpisuję się obiema kończynami pod wnioskami zawartymi w tym wpisie. Prowadzenie projektów przez polskich VC pozostawia bardzo wiele do życzenia – począwszy od fazy inkubacji na wyjściu z biznesu.

Mam nadzieję, że Łukasz wyciągnął wnioski z poprzedniego projektu i Grupust będzie sprawniej i lepiej prowadzonym biznesem – czego mu życzę bo potrzebujemy pozytywnych wzorców na naszym e-podwórku.

AK74 – Grupust jest kolejnym polskim serwisem, który wzorując się na Groupon chce powalczyć o internautów skuszonych bardzo dużymi zniżkami na produkty i usługi. Jaki jest Wasz pomysł na biznes i wyróżnienie się w peletonie złożonym z CityDeal, Grupera, FastDeal?

Łukasz Banach – Pomysł na biznes jest dość prosty – organiczny wzrost. Nie chcemy rozwijać tego biznesu bazując na gigantycznej kampanii marketingowej (vide CityDeal) czy tworzeniu serwisu za 1 mln PLN (vide Gruper). Dlaczego?

Po pierwsze – małe ryzyko – wkładając w ten biznes kilka tysięcy złotych + bazując na własnym zapleczu technicznym (serwery) i ludzkim (obsługa klientów) nie dokładamy w chwili obecnej do tego biznesu ani złotówki. Zysk operacyjny osiągniemy więc od razu, gdy tylko zaczniemy pobierać prowizję.

Po drugie – Naszym zdaniem liczy się nie tyle ilość a jakość – prezentowanych ofert i ich przydatność. Edukację rynku na temat grupowych zakupów bierze na siebie, co widać, konkurencja – za co jesteśmy im wdzięczni :)

Po trzecie – liczy się dopasowanie – dlatego najpierw skupiamy się na Warszawie, tu chcemy wywalczyć sobie odpowiednią pozycję a dopiero potem kierować się na kolejne miasta. Robienie kampanii marketingowej na całą Polskę w sytuacji gdy posiada się średnio ciekawą ofertę dla 3 miast jest, jak dla nas, tylko „przepalaniem” pieniędzy.

Pomysłów na wyróżnienie się mamy kilka, nie o wszystkich mogę mówić. Na pewno nie będą to drastyczne różnice w sposobie funkcjonowania serwisu – nie chcemy zmieniać czegoś co, jako wzór, działa dobrze. Będą to raczej kwestie związane z ofertami (i ich typami) oraz sposoby atrakcyjnego ich zaoferowania klientom.

Na pewno dbać będziemy o społeczność – zarówno na serwisie jak i poza nim oraz – ogólnie mówiąc – cały zewnętrzny ekosystem.

AK74 – Wspólnicy tworzący Grupera deklarują, że są w stanie zainwestować w swój biznes do 1 mln pln. Jakimi środkami dysponują osoby stojąca za spółką Middle.pl Brekiesz i Wspólnicy Sp.j.? Możesz powiedzieć coś o ich doświadczeniu związanym z planowanym biznesem?

ŁB – Firma ma doświadczenie przede wszystkich w obsłudze klientów przez internet oraz kreowaniu marki wśród wymagającej społeczności (gracze komputerowi w grupie wiekowej podobnej do tej której targetem jest Grupust.pl) Do tego dochodzi doświadczenie w zakresie budowy serwisu, jego obsługi oraz własne zaplecze techniczne.

Jeśli chodzi o sprzedaż powierzchni na potrzeby serwerów gier czy kluczy do gier to zasadniczej różnicy w sposobie funkcjonowania obydwu serwisów nie ma – i tu i tu mamy do czynienia z ecommerce – pewnego rodzaju „sklepem” internetowym świadczącym usługi dla internautów.

AK74 – Odpowiadasz za PR w Grupust.pl. Zapewne masz świadomość, że część internautów pamięta Ciebie z Monetto w którym pełniłeś rolę założyciela, prezesa i „twarzy” przedwsięzięcia? Nie boisz się na starcie wzbudzić negatywnych emocji związanych z Twoją osobą? Dziwią Cię takie opinie, masz za złe, oburza Cię to, że obserwatorzy branży wątpią w Twoje umiejętności czy nawet uważają, że Twoja osoba jest PRowym „strzałem w stopę i głowę” (to cytat mojego z wpisu dot. startu Grupusta na Facebooku gdzie zarzucono mi, że „linczuję Ciebie w oczach pracodawców” takimi porównywaniami)?

ŁB – Nie, nie mam za złe takich opinii. Każdy ma do nich prawo, jeśli nie są obraźliwe czy nie zawierają gróźb karalnych :) Bez pełnego obrazu sytuacji w Monetto (którą zapewne mam ja, IIF + kilka najbliższych osób) na pewno trudno jednoznacznie ocenić moją rolę w tym projekcie.

To jest jednak biznes a nie piaskownica i płakanie nad rozlanym mlekiem tak nie ma sensu jak jest bezcelowe. Taki opinie działają na mnie mobilizująco – jako wyzwanie udowodnienia (sobie i innym) prawdziwej wartości własnych działań. Nie uważam żeby moja osoba miała jakikolwiek wpływ na funkcjonowanie tego typu serwisu.

Po pierwszej – nie jestem tu CEO a osobą odpowiedzialną za marketing. Po drugie – specyfika Grupust jest zupełnie inna niż Monetto Po trzecie – nie ważne jak mówią, ważne żeby nazwy serwisu nie przekręcili :)

AK74 – Kwestia Monetto to nie tylko problem założycieli ale także firmy inwestującej (IIF). Jak z perspektywy czasu oceniasz to co się stało z Monetto – błąd w dobrze kadry zarządzającej i zespołu, brak nadzoru po stronie inwestora czy raczej sam sektor „social lending” w Polsce?

ŁB – Na pewno nie nadzór inwestora – ten był aż nadto odczuwalny. W tym kontekście to raczej brak wyciągania odpowiednich wniosków przez inwestora. Sam nadzór wyglądał dość często jako narzucanie pewnych (często niezbyt przemyślanych) decyzji – jak chociażby ta o przyspieszeniu startu serwisu, który nie miał przeprowadzonych testów nawet przez 1 dzień.

Co zawiodło poza tym?

> kadra zarządzająca (w tym moja osoba) – brak doświadczenia w tak wymagającym projekcie

> trudne otoczenie rynkowe + częściowa praca na odległość (Michał Jabłoński i Sebastian Kwiecień)
> sytuacja zewnętrzna (chociażby zachowanie zakulisowe przez ZBP)
> social lending – dość szybko zorientowałem się że serwis w tej formie nie ma szansy istnienia. Możliwości zmiany nie udało się jednak wynegocjować z funduszem.

AK74 – Wróćmy do Grupust.pl – jak zamierzacie nakłaniać firmy do dawania bardzo dużych zniżek? Nie macie na dzień dzisiejszy dużej liczby użytkowników, którzy mogli by stać się klientami – czym więc chcecie kusić partnerów?

ŁB – Dla partnerów jest to przede wszystkim:

> darmowa reklama bez ryzyka – nie pobieramy (w przeciwieństwie do innych serwisów) żadnych opłat. Z obecnych rozmów wynika że jest to największa nasza wartość dodana.
> własna baza klientów (ponad 50 000)
> doświadczenie (gruper/citydeal to nowe projekty – nasze projekty – np. GamePAD czy WhiteRabbit – istnieją od 5 lat)

AK74 – Groupon to skala biznesu (rynek US) + zasobność portfeli konsumentów. W Polsce rynek jest o wiele mniejszy tak samo jak chęć do wydawania pieniędzy impulsywnie. Macie pomysł jak przełożyć fenomen Groupon na rynek polski?

ŁB – Dopóki tego typu serwisu się nie rozwiną nie będziemy mieli pełnego obrazu. Patrząc jednak jak Polacy (i Polki) są nastawieni do promocji, można być ostrożnym optymistą.

Metoda do przekonania jest prosta:

> Edukacja – co to jest i dlaczego się opłaca
> Oferowanie naprawdę ciekawych propozycji – najlepiej takich, skrojonych na przeciętną „personę”

Pierwsze podsumowania można będzie robić po wygaśnięciu aktywnych działań promocyjnych – co, patrząc na inne europejskie rynki, oznacza termin 3-4 miesięcy.

AK74 – Macie „plan b”? Ile dajecie sobie czasu na sprawdzenie czy ten model prowadzenia biznesu w tak konkurencyjnym otoczeniu daje pozytywny wynik finansowy?

ŁB – W zasadzie zostało to przedstawione powyżej.

Dajemy sobie czasu 1 roku a zarabiać będziemy przy pobieraniu nawet 1% prowizji :)

AK74 – Czego możemy się spodziewać po Grupust.pl w następnych miesiącach – jaki nowe funkcjonalności albo może partnerów będziecie chcieli przedstawić?

ŁB – Funkcjonalności – rozwój społeczności, budowa ekosystemu wokół „zarabiania” na serwisie, możliwość widgetów partnerskich Partnerzy – tu nastawiamy się na zaprezentowanie najciekawszych ofert ale także zaprezentowanie (co będzie nowością) ofert z branży internetowej.

  • Pingback: Tweets that mention Biznes a wiarygodność – case Grupust.pl | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2010 -- Topsy.com()

  • ragni

    ludzie to maja krotka pamiec. za to co LB robil z monetto powinna go czekac dozywotnia dyskwalifikacja w branzy. cyniczne, chorobliwe wrecz, klamanie na kazdym kroku to nie jest „blad mlodosci” tylko genetyczna wada, ktora wczesniej czy pozniej znowu zatruje kolejny biznes. nie trafia do mnie tlumaczenie „one jest taki biedny, a taki ambitny – dajmy mu szanse…”. nie mozna tolerowac na boisku napastnikow, ktorzy korkiem wchodza przeciwnikowi na twarz bo to nie podchodzi pod faul ale bardziej pod przestepstwo. mowie to po wielu bliskich mi i zaslyszanych doswiadczeniach.

  • @artur; trochę nie rozumiem, po co wplątałeś mój wpis w pytanie o powątpiewanie w biznesowe umiejętności p. Banacha. Ja akurat nie uważam, by fakt włączenia go Grupust jako osoby odpowiedzialnej za promocję był pr-owym strzałem w cokolwiek. A akurat case Monetto i tego, co potem osiągnie Łukasz Banach może być bardzo ciekawy dla polskiego internetu

  • Artur Kurasiński

    @tigi – Tomku, moze zle odebralem zamysł Twojego wpisu bo patrzac na takie fragmenty jak „Duch Monetto wraca”, „…Banach odpowiada za promocję serwisu. To mocno kontrowersyjna postać,..” sadzilem, ze rowniez sie dziwisz i masz mieszan uczucia w stosunku do nowej roli Łukasza?

  • @artur: ”Duch Monetto” to prawo bardziej medialnego tytułu niż ”Duch Grupust” ;-). Duch to zresztą nie jest pejoratywne określenie.
    Co do roli p. Banacha w Grupust.pl – taka jest oficjalna. Jak jest -nie wiem, nie gdybam ;-). Tam w ogóle, jak spojrzysz po PESEL-ach w KRS, młodzi przedsiębiorcy siedzą. Czepiać się tego nie ma po co.
    Kontrowersyjną postacią jest – patrz nawet na komentarz ragniego. Mi chodziło o fakt upublicznienia problemów z IIF.
    A przeoczyłeś ten fragment? ”Raz się sparzył, niewątpliwie mocno. W USA do takich sparzeń podchodzi się optymistycznie. Ciekawe, czy u nas doświadczenie zaprocentuje.”
    Co do ”obsadzenia” Banacha w roli promocji – to dlaczego uważasz, że to pudło PR-owe? Ciekawe, czy byś pisał o n-tym serwisie zakupów grupowych (albo ja ;-), gdyby nie Banach. Jedno dobrze dobrane nazwisko i promocja się kręci ;D

  • Artur Kurasiński

    Tomek – nie napisalbym tego wpisu gdyby ni reakcje moich followersow na FB a dokladniej Michala Branskiego, ktory zarzucil mi, ze dokonuje strasznej rzeczy, niszcze wiarygodnosc i w dodatku rujnuje przyszlosc Łukasza. Podrapalem sie w glowe i poprosilem samego zainteresowanego o skomentowanie komentarzy na temat swojej osoby – odpowiedz Łukasza utwierdzila mnie w przekonaniu, ze mialem racje piszac na FB to co napisalem.

    Tak, Łukasz ma problem z wiarygodnoscia do czasu kiedy pyl po Monetto nie opadanie albo do kiedy Grupust nie stanie sie wiodacym serwisem.

    Tak, jestem zdania, ze trzeba dac druga szanse i pozwolic Łukaszowi pokazac, ze albo Monetto to byl wypadek przy pracy albo niestety nie.

    Tak, branza jest jednak pamietliwa i jesli nie uzytkownicy (dla ktorych jest wszystko jedno kto im sprzeda 90% obnizka na fryzjera) to partnerzy moga miec „second thought”.

    Nie, nie mam tak glebokiego poczucia jak Rafal, ze to co zrobil Łukasz powinno go wykluczyc z biznesu. Kazdy kiedys dostaje w dupe i styl w jakim sie podnosi pokazuje z czego jest ulepiony.

    PS. Przyznam Ci racje – z PRowego punktu widzenia osoba Łukasza jest dobrym wyroznikiem Grupusta wsrod innych konkurencyjnych serwisow :)

  • Ci, którzy wiedzą kim jest Łukasz, do doprawdy niewielki wycinek „branży” – ze znajomych mi ludzi, którzy są z ogólnie pojętą „branżą” związani, prowadzą bądź zaczynają prowadzić e-biznesy naprawdę niewielu wie kim jest Łukasz. Ba, niewielu kojarzy monetto wogóle. A już użytkownicy… cytując klasyka „sep-ty-mol-ka mi wypadła, ludożerka nie wykuma nic” ;)

    @ragni: „dyskwalifikacja w branży”? To jest biznes, IMHO na nic tu regulacje, licencje, dyskwalifikacje… uda się Grupustowi, dobrze, nie uda – drugie dobrze. Bez względu na to kto w nim bierze udział. Zadecyduje niewidzialna ręka rynku :)

  • koral

    Oj chyba Ragni ma rację.
    Spójrzcie jaki przykład idzie w Polskę. Biznes skopany a szefuncio pływa dalej.

    Nie bawiłem się w SL ale na GL dużo można poczytać na temat straconej kasy inwestorów. Jak jeden premier powiedział „nie ważne jak się zaczyna ale jak kończy”.

    A więc jak skończył biznes „Monetto” Pan B.
    A no nie skończył bo są nie spłacone do tej pory zobowiązania. Wiele straconych.

    Jak zaczęła się przygoda SL w Polsce obejrzałem konferencje z 3 startującymi serwisami kokos, finankowo oraz monetto.
    marketingowo/pr najlepiej wypadł monetto – pełne zabezpieczenia, weryfikacje i cuda na kiju.
    A jak wyszło widzieliśmy.

    nie wieszam psów ale wróć Pan do monetto i zamknij jak należny sprawę aby smród się nie ciągnął/ no chyba ze nie jestem na bieżąco i nikt nie czuje pretensji a wszystko zostało czysto zamknięte.

  • Pingback: Niewidzialna ręka rynku vs. regulacje, organizacje i urzędowe cenniki « Blog Isido.pl – o internecie, zarządzaniu projektami i pracy grupowej()

  • Wojtek

    No proszę, to jeszcze ktoś, tego oszusta Banacha zatrudnia?
    No i dobrze, będzie miał z czego oddawać jak mu się dobiorą do tyłka niespłaceni wierzyciele z monetto.

  • koral

    Widze, ze wpis sprzed kilku miesiecy ale na Grupust.pl cienizna straszna, czyzby sie potwierdzily przewidywania bo od dluzszego czasu nie ma tam nic…

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę