Szukaj
Zamknij

123people – znajdziemy wszystkich

russell pery 123 people search

Dziękuję Ilonie Grzywińskiej za umożliwienie przeprowadzanie wywiadu z Russellem E. Perry, CEO 123people


AK74 – Skorzystałem z wyszukiwarki „123 people” i mam mieszane uczucia. Wpisałem kilka nazwisk i w zasadzie oprócz innej formy pokazywania wyników Państwa usługa nie rożni sie znacząco od Google. W czym jesteście inni, lepsi?

Russell Pery – Podstawową różnicą jest oczywiście przeznaczenie strony – 123people jest skoncentrowane na wyszukiwaniu informacji o osobach, w związku z czym model wyszukiwania i algorytm wyszukiwarki różnią się od Google. Po pierwsze 123people porządkuje wszystkie informacje o danej parze imienia i nazwiska w klarowne sekcje takie jak profile w serwisach społecznościowych, mikroblogi, blogi, artykuły, grafika, strony internetowe, notki w wikipedii, a od niedawna również powiązanie osoby czyli profile osób, z którymi w Internecie jesteśmy powiązani najbardziej.

Po drugie 123people przeszukuje tzw. „głęboki” Internet czyli te źródła, do których Google nie dociera, gdyż są słabo pozycjonowane i znajdują się zazwyczaj na ostatnich stronach przeglądarki (np. nasz blog sprzed 6 lat lub filmik na YouTube, na którym zostaliśmy otagowani, a który nie ma dużej liczby wyświetleń). To ważna różnica – często bowiem dostajemy maile od użytkowników, którzy odnaleźli dokument, artykuł lub post czy zdjęcie o których istnieniu nie wiedzieli lub zdążyli zapomnieć.

Dzięki tej informacji mogą usunąć u źródła niepożądane treści. Trzecią, ważną różnicą jest to, że 123people wyszukuje w czasie rzeczywistym – jeżeli np. zmieniam swoje zdjęcie profilowe na Facebooku, w 123people informacja o tym pojawia się od razu. W Google, jak doskonale wiemy, musimy dłużej czekać na tego typu aktualizację.

Podsumowując Google czy Yahoo skupiają się na przeszukiwaniu stron indeksowanych, 123people przeszukuje cały Internet głęboko w czasie rzeczywistym. W tym kontekście wyszukiwarki uniwersalne są dla nas partnerami, nie konkurencją.

AK74 – Bing i Wolfram/Alpha tez chcą konkurować z Google. Jak na razie nic nie wskazuje na to żebym użytkownikom potrzebne były inne funkcje poza tymi, które oferuje narzędzie Pagea i Brina. Czy wierzycie, ze użytkownicy Internetu chcą innego narzędzia, innej wyszukiwarki? Jeśli tak to czy robiliście jakieś własne badania?

RP – Nie zależy nam na konkurowaniu z Google – to gigant na rynku wyszukiwarek uniwersalnych, który dla 123people jest partnerem. Naszą konkurencją są przede wszystkim lokalne wyszukiwarki osób – w skali globalnej jesteśmy liderem.

Co trzecie zapytanie w wyszukiwarkach dotyczy człowieka – ta informacja była dla nas punktem wyjścia do stworzenia koncepcji strony 123people. Bardzo szybko uzyskaliśmy potwierdzenie, że idea była słuszna: tydzień po uruchomieniu strony mieliśmy 20 000 unikalnych użytkowników, a rok po launchu w Austrii 600 000 użytkowników każdego dnia.

Dziś jest to ponad 40 milionów unikalnych użytkowników na całym świecie miesięcznie i liczba ta cały czas rośnie – trudno o lepsze potwierdzenie, że jest zapotrzebowanie na taki produkt. Co do badań, regularnie sprawdzamy, co użytkownicy sądzą o produkcie i kolejnych funkcjach i staramy się cały czas dopasowywać stronę do ich oczekiwań i postulatów

AK74 – Wyszukiwanie ludzi jest biznesem na którym można zarobić? Czy raczej serwisy pokroju LinkedIn nie są przyszłością tej branży?

RP – Jak najbardziej da się zarobić, ale jak w przypadku każdego biznesu internetowego obok pomysłu na samą stronę równie ważna jest koncepcja jej monetyzacji. Nam udało się stworzyć dość skuteczny model, który pozwolił serwisowi zarabiać na siebie praktycznie od początku jego istnienia.

123people to usługa o charakterze bezpłatnym, dlatego kluczowe dla monetyzacji serwisu było znalezienie sposobu generowania dochodu, który nie byłby związany z restrykcjami dla użytkowników. Dlatego opracowaliśmy strategię nazwaną „33 – 1/3 – Long Play” polegającą na czerpaniu dochodu z trzech źródeł: reklamy display, umów z partnerami oraz sprzedaży pakietów Premium.

Long Play polega na dywersyfikacji przychodów i zwiększaniu szans na sukces finansowy na zróżnicowanych rynkach. 123people działa jednocześnie w 12 różnych krajach – w każdym z nich specyfika użytkownika jest inna. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych użytkownicy chętnie płacą za przywileje w Internecie, dlatego sprzedaż pakietów Premium jest bardziej dochodowa, niż np. we Włoszech. Te różnice sprawiają, że konieczne było wypracowanie elastycznego modelu, który mógłby w łatwy sposób dopasowywać się do rynków lokalnych i przynosić zyski.

Jednocześnie założeniem biznesowym przyjętym przez 123people jest dążenie do zachowania równowagi między źródłami dochodów tak, aby każde z nich stanowiło około 1/3 całości przychodów firmy.
Strategia się sprawdziła, 123people monetyzuje swoją usługę prawie od początku istnienia serwisu, generując przychody umożliwiające inwestowanie w rozwój firmy na nowych rynkach. Po dwóch latach sprzedaliśmy serwis francuskiej grupie PagesJaunes, co jest całkiem niezłym wynikiem na rynku usług internetowych.

Serwisy pokroju Linkedin to społecznościówki biznesowe – są jednym, ze źródeł informacji. Nie zapominajmy, że na naszą reputację online składa się nie tylko to, co sami o sobie napiszemy. Równie ważne jest to, co publikują o nas inni. Użytkowników interesuje całokształt informacji i w tym sensie wyszukiwarki osób spełniają swoją rolę znakomicie. Przyszłość należy i do LinkedIn i do nas :)

AK74 – Jakie macie pomysły na rozwój w Polsce? Czy Wasze algorytmy nie muszą zostać dostosowane do rynku lokalnego (alfabet oraz zbieranie informacji z polskojęzycznych serwisów społecznościowych?)

RP – Cały czas dopasowujemy algorytm do specyfiki polskich użytkowników – integrujemy kolejny lokalne źródła informacji jak Blip czy Goldenline, rozmawiamy z potencjalnymi partnerami na polskim rynku, zbieramy feedback z sieci dotyczący usługi. 123people Polska w najbliższym czasie to przede wszystkim dalsze dopasowywanie produktu do rynku lokalnego oraz pojawianie się nowych funkcji, jak np. pakiety Premium (dodatkowe możliwości filtrowania informacji), które w USA czy Niemczech są płatne, w Polsce zaś będą udostępnione użytkownikom za darmo.

AK74 – Jakie cele stawia sobie spółka? Chcecie być 3 wyszukiwarka na świecie czy raczej interesuje Was rynek wyszukiwań nakierowany na współpracę z innymi podmiotami? Gdyby Facebook był zainteresowany współpraca chcielibyście nawiązać współpracę?

RP – Celem 123people jest zostanie globalnym liderem w przeszukiwaniu głębokiego Internetu w czasie rzeczywistym (real-time deep web meta-search). Pracujemy jednocześnie nad ulepszaniem produktu i doskonaleniem algorytmu (regularnie wprowadzamy nowe funkcje jak ostatnio „powiązane osoby”). Z drugiej zaś strony cały czas chcemy rozwijać się biznesowo pozyskując kolejnych partnerów: wielu z tych znaczących już z nami współpracuje (m.in. Amazon, Jigsaw czy Yellow Pages).

Partnerów pozyskujemy jednocześnie globalnie, jak i lokalnie. Tak samo jest dla nas istotna współpraca z Linkedin jak i Goldenline. Naturalnie Facebook jest także w kręgu naszych zainteresowań.

Russell E. Perry, CEO w 123people.com

Russell E. Perry związany jest z międzynarodową branżą internetową od ponad 10 lat. Zarządzał zespołami zajmującymi się różnymi aspektami e-biznesu; od lobbyingu, poprzez zarządzanie globalnymi społecznościami użytkowników, rozwojem produktów internetowych po analizę dynamiki rynku internetowego.

W 2008 roku dołączył do zespołu 123people.com – międzynarodowej wyszukiwarki osób, która zapoczątkowała swoje istnienie w Austrii. Obecnie 123people działa na 12 rynkach, w tym amerykańskim, francuskim, niemieckim i hiszpańskim. Stronę odwiedza miesięcznie 40 milionów UU na całym świecie. Od lipca 2010 strona jest również dostępna na polskim rynku.

Jednym z ważniejszych punktów w zawodowym życiorysie Russella było zarządzanie zespołem odpowiedzialnym za rozwój produktu dla największego europejskiego serwisu bukmacherskiego w Europie – bwin.com. Russell jako jeden z pierwszych w branży internetowej wprowadził zakłady sportowe, możliwość obstawiania wyników za pomocą telefonu komórkowego oraz ofertę iTV w ponad 25 krajach. Dzięki wprowadzonym przez Russella innowacjom, bwin.com osiągnął niekwestiowaną pozycję na rynku europejskim z rocznym obrotem na poziomie 2 bilionów euro .

Russell poszerzał również swoje doświadczenie na rynku telekomunikacyjnym poprzez zasiadanie w zarządach spółek z tego sektora, m.in. Telefonica Moviles 3G Mobile AG (Szwajcaria) oraz ONE Austria (dziś Orange).

W 2003 roku uzyskał prestiżową nagrodę „Best Business Idea Award” za koncepcję cyfrowego zarządzania polami naftowymi dla niezależnych producentów gazu i ropy.

Russell był najmłodszym absolwentem w historii Maryville College – uzsykał dyplom w wieku lat 19. Ukończył również m.in. Telecommunication Management oraz European Studies/Law na University Krems, a także kilka programów z zakresu zarządzania i biznesu w Harvard Business School. Dziś wykłada telekomunikację w swojej alma mater. Zwiedził 65 krajów, jego pasją jest narciarstwo oraz nurkowanie.

  • ZYCIE TO NIE WSZYSTKO ALE ZYCIE BEZ WÓDKI LASEK I KASY TO NIC

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę