Szukaj
Zamknij
Wywiady

Peter Bainbridge-Clayton (kompany.com) – Dostarczamy informacji o prawie każdej firmie na świecie

Peter_Bainbridge-Clayton_kompany

AK74 – Peter powiedz mi: co absolwent astronomii, astrofizyki i fizyki na St-Andrews University robi w biznesie i to w dodatku takim w którym analizuje się dane spółek?

Peter Bainbridge-Clayton – Dyplom z fizyki daje Ci kilka ważnych umiejętności – analityczne podejście do rozwiązywania problemów, dobre podstawy z matematyki i dobre przygotowanie do radzenia sobie z dużymi zestawami danych.

Na studiach miałem co prawda niewiele styczności z informatyką, ale programuję od dziecka – zacząłem się sam uczyć, kiedy miałem 11 lat. Wszystkie te umiejętności okazały się bardzo przydatne w projektowaniu i rozwijaniu systemu, który przetwarza olbrzymie, zróżnicowane zestawy danych, nadaje im spójną strukturę i wspólną semantykę, a następnie je zachowuje, co umożliwia nam w perspektywie dalsze ich przetwarzanie.

AK74 – Czym różni się usługa jaką oferujecie od sprawdzenia firmy za darmo w Centralnej Ewidencji i Informacji o Dzialałności Gospodarczej (CEiDG)?

Peter Bainbridge-Clayton – Trzema ważnymi rzeczami. Po pierwsze, dostarczamy wszystkich informacji, które pochodzą z rejestrów i dodajemy do nich inne informacje i produkty, pochodzące z innych źródeł, dając użytkownikowi wygodę dostępu do wszystkiego w jednym miejscu. Po drugie, nasza usługa ma charakter międzynarodowy – skąd masz wiedzieć, jaki jest lokalny rejestr np. w Gruzji?

Na kompany.com sprawdzisz swoich partnerów biznesowych z Francji i Holandii, czy Anglii, mieszkając w Polsce. I wreszcie po trzecie – aby to zrobić, nie musisz znać lokalnych języków. Jesteśmy jak sklep wielobranżowy – nie musisz chodzić nigdzie indziej, masz wszystko w jednym miejscu.

AK74 – Algorytmy, których używacie sprawdzają się w każdym języku? W chińskim, czeskim i polskim?

Peter Bainbridge-Clayton – Używamy głównie UTF8. Dodatkowo dbamy o to, żeby dane równoważyły się semantycznie. To sprawia, że mniejsze znaczenie ma sam język, ale oczywiście nadal istnieje konieczność dopracowania algorytmów, aby były mniej zależne od lokalnych języków.

AK74 – Dlaczego Polska i dlaczego polski rynek stał się taki ważny dla Waszej firmy?

Peter Bainbridge-Clayton – Kompany.com to globalna usługa. Polscy użytkownicy mogą zweryfikować swoich partnerów biznesowych w Niemczech, Łotwie, Litwie i 20 innych europejskich krajach już w tej chwili. Dodatkowo, kompany planuje wprowadzić polski rejestr i raporty dotyczące wiarygodności finansowej jeszcze w tym roku. Zapotrzebowanie jest co raz większe – tylko w tym miesiącu przekroczymy liczbę 100 000 unikalnych użytkowników.

Na największych rynkach, jak Niemcy, Austria czy UK mieliśmy ponad 1000 klientów premium w ciągu ostatniego miesiąca, a średni przyrost to 60% na miesiąc. Polska jest dziewiątym, najsilniejszym rynkiem w Europie, gdzie korzysta się z kompany, a nie wprowadziliśmy jeszcze polskiej wersji, nie wspominając o jakiejkolwiek promocji na Waszym rynku.

W 2012 roku zaobserwowaliśmy dynamiczny rozwój polskiego handlu zagranicznego. 80% eksportu to UE, a aż 25% to Niemcy, najsilniejszy partner handlowy Polski. To wszystko sprawia, że polski rynek wygląda bardzo obiecująco – chcemy wspierać Wasze firmy w weryfikacji ich partnerów biznesowych za granicą.

AK74 – Reklamujecie się, że Kompany ” daje ludziom biznesu możliwość skorzystania z bazy 21 milionów firm w ponad 20 krajach europejskich, zawierającej 1,5 biliona certyfikowanych dokumentów”. To bardzo dużo informacji i wyobrażam sobie, że macie jakieś własne rozwiązania chmurowe a może nawet hostingowe?

Peter Bainbridge-Clayton – Współpracujemy z dobrze znaną na rynku austriacką firmą hostingową. Dostarczają nam możliwości przetwarzania i przechowywania danych.

AK74 – „Global Company Graph” to chwytliwe marketingowe określenie czy fakt? Możesz go do czegoś porównać? To taki „facebookowy open graph tylko dla firm”?

Peter Bainbridge-Clayton – Lubię tutaj korzystać z analogii do genetyki. Genotyp określa zestaw genów, które poprzez siebie i interakcje między nimi decydują, jaki jest organizm. Podobnie z firmą i jej otoczeniem – wszystkie połączenia między tymi danymi dają dużo pełniejszy obraz danej firmy, niż tylko surowa informacja z rejestru. Dodatkowo, właśnie uruchamiamy otwarte API, które da możliwość dostępu również do Global Company Graph.

AK74 – Chwalicie się, że opracowaliście własny silnik o nazwie ARTSS (Adaptive Real-Time Semantic Search) czym dokładnie jest ten produkt?

Peter Bainbridge-Clayton – Mówiąc prosto, ARTSS to silnik, który generuje połączenia sieciowe między firmami czyli wspomniany Company Graph. To zestaw interfejsów, algorytmów i schematów, który tworzy i utrzymuje połączenia między punktami danych w naszej bazie.

AK74 – Co w tym wszystkim robi Sztuczna Inteligencja i big data? Używacie AI do konkretnych celów czy chcecie po prostu podbić wycenę spółki?:)

Peter Bainbridge-Clayton – Idealnie – jedno i drugie! Są dwa zasadnicze problemy z tzw. “big data”. Oczywisty to ten, że zestawy danych są olbrzymie, mniej oczywisty to taki, że są nieustrukturyzowane lub ich struktury do siebie nie pasują. Człowiekowi stosunkowo łatwo jest wyłapać pewne powtarzalne punkty czy schematy w zestawach danych, jak długo są one małe. Aby analizować większe zestawy, potrzebny jest algorytm. Łączymy te dwa podejścia do analizy – umiejętność człowieka do wychwytywania schematów z możliwościami analitycznymi komputerów, stąd nasze zapotrzebowanie na Sztuczną Inteligencję.

AK74 – Jesteście bardzo młodą firmą, klasycznym start-upem. Istniejcie od 2012 roku i obecnie zatrudniacie 15 osób. Skąd zdobyliście na to finansowanie? Macie inwestora?

Peter Bainbridge-Clayton – Kompany to nadal młody start-up, jesteśmy na rynku od 16 miesięcy. Mimo to, kompany już stało się wiodącym na świecie hubem dla międzynarodowych, oficjalnych i zweryfikowanych danych o firmach (rejestry, powiązania, informacje finansowe).

Otrzymaliśmy wczesne inwestowanie (tzw. Seed) od dwóch austriackich aniołów biznesu i inwestora strategicznego Floor 13 GmbH z Monachium, które dało nam możliwość stworzenia dobrego zespołu i rozpoczęcia pracy nad produktem. W ostatnim miesiącu dołączył do nas znany, prywatny inwestor, Norbert Zimmermann.

Dodatkowo, nasza koncepcja interfejsu Spider Browser została nagrodzona przez rząd austriacki, od którego dostaliśmy dofinansowanie w wysokości 200 000 EUR. Aktualnie jesteśmy w trakcie pozyskiwania 4-6 milionów EUR w serii A inwestowania. Mamy już produkt, solidny model biznesowy, zaczęliśmy zarabiać. Widzimy rosnące zainteresowanie produktem wśród użytkowników, co potwierdza stały i dynamiczny wzrost przychodów. Nadszedł czas na rozszerzenie usługi do skali globalnej.

AK74 – Ile można zarobić na takim biznesie? Ile razy w roku jak jako przedsiębiorca będę potrzebował skorzystać z Waszych usług? Czy państwowe organizacje nie są Waszą największą konkurencją? W UK Companies House działa świetnie…

Peter Bainbridge-Clayton – Dzięki Artur! Sam projektowałem system, dzięki któremu działa Companies House UK, dlatego cieszę się, że podobają Ci się efekty mojej pracy. Jednak niestety wszystkie narodowe rejestry mają te same ograniczenia – istnieją po to, aby wyznaczyć odpowiednią strukturę legalnego działania dla firmy w danym kraju.

Nie istnieją po to, żeby udostępniać dane lub robić z nich użytek poza przewidzianą dla nich funkcją. My tych ograniczeń nie mamy, możemy łączyć te dane z innymi i uzyskiwać dzięki temu nową jakość. Wraz z rozwojem handlu międzynarodowego, zanikającymi barierami w dostępnie do międzynarodowej informacji gospodarczej i planem rozwoju nowych, ciekawych produktów w kompany, spodziewamy się, że zapotrzebowanie na taką usługę jak nasza będzie olbrzymie w ciągu nadchodzących lat.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę