Szukaj
Zamknij
Wywiady

Jakub Kur (First11) – Dzięki naszemu rozwiązaniu, zawodnik otrzymuje kompletną wiedzę dotyczącą efektów treningu

Artur Kurasiński – 2017 to rok VR i AI a wy próbujecie zrobić biznes na sensorach przymocowanych do nóg. Panie Jakubie…

Jakub Kur – Piłka nożna także w tym przypadku rządzi się swoimi prawami :) Uważam, że nie zawsze należy ślepo podążać za trendami, bo są obszary, które są jeszcze nie do końca zagospodarowane. Pomysł na First 11 powstał na spotkaniu ze znajomymi – amatorów gry w piłkę nożną oraz byłych zawodowców.

Chcieliśmy zrobić coś co pomogłoby zmierzyć i analizować to jak gramy. W wykonanie i zaprojektowanie zaangażowała się agencja Summer Agency z Krakowa. Dołączyli też do nas byli piłkarze – Michał Jonczyk i Konrad Czapeczka, dzisiaj właściciele agencji konsultingowej dla sportowców – Edusport, którzy pomogli ocenić potencjał pomysłu.

Cały czas konsultujemy się również z czynnymi zawodowo piłkarzami, których feedback jest dla nas zawsze bardzo wartościowy.

Artur Kurasiński – Pamiętam taki mały gadżet od Nike, który trzeba było włożyć do buta albo na nim zamocować. Dawno już go nie ma na rynku. Dlaczego uważasz, że właśnie First11 się uda

Jakub Kur – Szczerze to nie pamiętam gadżetu Nike, pamiętam za to miCoach Adidasa. MiCoach dzialał w taki sposób, że wkładało się sensor do obuwia pod wyściółką i podczas gry zbierał dane, które potem zczytywał. Powody, dlaczego to się nie powiodło są według mnie trzy. Po pierwsze Adidas zrobił to wiele lat temu, gdy technologia była dużo droższa, miała większe gabaryty.

Do tego była mniej dokładna i zaawansowana. Drugi powód to przymocowanie czujnika pod stopą lub na bucie. Czujnik pod nogą otrzymywał duże przeciążenia przy każdym kroku, a jeszcze większe przy sprincie czy wyskokach. Pamiętajmy, że to jest elektronika i pod dużymi przeciążeniami po prostu się psuje. Jeżeli czujnik jest na bucie czy przy kostce, automatycznie zbiera bardzo wiele uderzeń i kopnięć od innych graczy. Identyczna zasada obowiązuje co do przeciążenia i zniszczenia.

Trzeci powód to rozwiązanie wyprodukowane przez jedną dużą spółkę. Jak wiemy w drużynie są piłkarze, którzy grają w Nike, Adidasie, New Balance, Pumie itp. Jedna indywidualna osoba może zbierać sobie dane i na bazie tego analizować. Jednak przekonanie całego zespołu do noszenia butów Adidasa lub Nike wymaga ogromnych nakładów, a wartość dla zespołu jest tylko wtedy, kiedy można zmierzyć dane wszystkich piłkarzy. Jeżeli tego typu rozwiązanie oferuje jeden producent w swoich butach, zwyczajnie się to nie spina.

Artur Kurasiński – Z tego co rozmawialiśmy to w waszym projekcie bardzo ważne jest zaplecze – macie kilku ludzi dobrze rozumiejących piłkę nożną. Jak First11 może pomóc zawodnikowi?

Jakub Kur: First 11 to krótko mówiąc zestaw dwóch zakładanych na nogi sensorów i aplikacji, które pozwalają mierzyć kluczowe elementy gry zawodnika. Na dzień dzisiejszy First 11 mierzy liczbę strzałów oraz podań z podziałem na nogi, siłę strzałów, średnią i maksymalną prędkość biegu, dystans pokonany w trakcie gry, czas spędzony przy w piłce, w trakcie biegu, sprintu albo chodu.

Dzięki First 11, zawodnik otrzymuje kompletną wiedzę dotyczącą efektów treningu, wie co funkcjonuje dobrze, a co wymaga poprawy. Nasze rozwiązanie ma wspierać zawodników w rozwoju i pomóc analizować wyniki, sposób gry i zachowania. Pamiętajmy, że przed końcem roku planujemy wypuścić bardziej rozbudowaną wersję dla zespołów, która będzie dodatkowo analizowała „na żywo” takie aspekty jak położenie na boisku, tętno piłkarza, czy czas spędzony z piłką
.
Mój przyjaciel, który kiedyś grał w Ekstraklasie – Michał Jonczyk mówi, że jeżeli First 11 pojawiłoby się na rynku, gdy był jeszcze piłkarzem, na pewno korzystałby z tego gadżetu. Sam przyznaje, że być może dane wyciągnięte z First 11 pomogłyby zapobiec serii urazów, które przedwcześnie zakończyły jego obiecującą karierę.

Artur Kurasiński – Naprawdę nie ma już takiego rozwiązania na rynku? Real, Bayern, Milan nie posiłują się technologią za grube miliony żeby sprawdzać i badać swoich zawodników?

Jakub Kur – Mamy przewagę nad konkurencją i wcale nie chodzi tutaj o cenę, bo jak wiemy ta nie odgrywa roli w przypadku najlepszych klubów. Rozwiązania konkurencji często nie dostarczają dokładnych i kompletnych danych. Skupiają się na mierzeniu podstawowych elementów gry, u nas ten wachlarz jest dużo bardziej szeroki.

Przede wszystkim, tylko First 11 oferuje produkt pozwalający analizować ruchy ciała oraz nogi piłkarza. Dbamy o detale i praktyczne zastosowanie pomiarów.. Dodatkowo First 11 cechują niewielkie gabaryty zaprojektowane tak, żeby nie wpływać i nie ograniczać ruchów piłkarza.

Krótko mówiąc – zawodnik ma w ogóle nie zdawać sobie sprawy, że nagle ma coś na nogach. Rozmawialiśmy z piłkarzami grającymi w czołowych klubach na świecie i powiem Ci, że spotkaliśmy się z zastrzeżeniami co do obecnych rozwiązań, przede wszystkim w zakresie wygody i precyzji w pomiarze.

Spójrz teraz na dane liczbowe rynku piłkarskiego w Europie. 60 tysięcy to zawodowi piłkarze. 9,4 milionów dzieciaków w gra w zespołach młodzieżowych lub akademiach. Szacuje się, że 11.1 mln osób gra w piłkę amatorsko. Do tego 26 milionów gra w piłkę w szkole lub na uniwersytetach. Każdy z nich może być klientem First 11.

Obecnie wszystkie produkty firm konkurencyjnych są skierowane do topowych klubów i zawodników. Wysokie i zaporowe ceny ograniczają dostęp do profesjonalnej analityki. My jesteśmy dla wszystkich – zarówno dla najlepszych jak i dla amatorów grających na orlikach, dzieci, drużyn amatorskich czy klubów profesjonalnych, ale nie dysponujących dostatecznie dużymi budżetami, żeby pozwolić sobie na obecne, innowacyjne rozwiązania.

Cena za pojedynczy zestaw dla indywidualnego zawodnika to tylko 349 złotych, natomiast zestaw dla drużyny to nieco ponad 9 tysięcy złotych. To wydatek niemal na każdą kieszeń.

Artur Kurasiński – Powiedzmy, że jestem trenerem młodych chłopaków. Przekonaj mnie, że warto wydać po 349 zł za komplet sensorów. Co dostanę w zamian?

Jakub Kur – Dzięki First 11 poznasz wartościowe informacje o swoich zawodnikach. Nasze sensory i aplikacja zarejestrują wyniki Twoich zawodników w kluczowych elementach gry. Mając do dyspozycji specjalnie przygotowaną aplikację, będziesz mógł na bieżąco analizować rozwój gry i aktywność zawodników na boisku.

Poznasz wszystkie czynniki kształtujące sposób gry i zachowania piłkarzy, które często mają wpływ na grę całej Twojej drużyny. Wyobraź sobie, że jesteś trenerem i na oko widzisz lub czasami nie widzisz, że ktoś ma gorszy dzień. Wtedy zerkasz na aplikację i widzisz, że Twój lewoskrzydłowy Artur K., który zazwyczaj w tej powiedzmy 60. minucie meczu zazwyczaj ma przebiegnięte ok 7 km, dziś zrobił jedynie 4 km.

Do tego widzisz, że miał mało kontaktów z piłką i jego sprinty są wolniejsze niż na ostatnich treningach i meczach. Mając takie dane łatwiej podjąć decyzję o zdjęciu zawodnika z boiska. Co lepsze, przy decyzji o zmianie, aplikacja będzie podpowiadała kogo można wstawić bazując na tym, kto ostatnio dobrze trenuje, albo jest bardziej efektywny w ostatnich minutach meczu.

First11 ma za cel nie tylko analizować wyniki, ale też być swojego rodzaju asystentem trenera lub asystentem analityka w klubie.

Artur Kurasiński – IoT i wearables to nadal hasła otwierające portfele inwestorów? Jak wygląda sytuacja spółki – finansujecie się sami czy szukacie środków na rozwój. I gdzie? W Polsce czy zagranicą?

Jakub Kur – Patrząc na nasz przypadek, najwyraźniej tak, chociaż oczywiście decydujący głos ma tutaj nisza w jakiej produkt ma zaistnieć. Nam uzbieranie pierwszej pre-seedowej rundy zajęło tydzień, a to znak, że inwestorzy widzą potencjał w tym co robimy. Finansujemy się głównie ze środków od inwestorów prywatnych.

Przyjrzeliśmy się dokładnie rynkowi i konkurencyjnym produktom. Wierzymy, że nasz produkt osiągnie sukces, a pozyskanie funduszy z obcego kapitału było dla nas najszybszą formą finansowania. Obecnie zamykamy rundę finansowania z funduszem, ale zainteresowanie na mniejsze lub większe wsparcie finansowe wpływa niemal codziennie z różnych części świata.

Artur Kurasiński – Patrząc na Twoje doświadczenia w sprzedaży First11 lokalnie jak widzisz polską piłkę nożną? Jest tu miejsce na trenerów wizjonerów czy raczej trzeba mieć duże zasoby finansowe?

Jakub Kur: Sukcesy reprezentacji Polski i kadrowiczów w klubach zagranicznych sprawiły, że piłka nożna w naszym kraju rozwija się w dynamicznym tempie. Wraz z nią rośnie świadomość zawodników i trenerów. Widzimy dużą chęć edukacji, podnoszenia kwalifikacji i otwartość na różnego rodzaju nowinki, również technologiczne. Przykład z innej dziedziny – jeszcze niedawno piłkarz nie miał pojęcia, czym jest trening mentalny.

Dzisiaj, współpracujący ze mną przy First 11, trener mentalny Konrad Czapeczka opowiada o nadmiarze klientów i co chwila prowadzi zajęcia w klubach czy akademiach piłkarskich. Nawet jeżeli klub grający na niższym szczeblu nie ma w swojej kasie dostatecznych środków na sfinansowanie trenerowi szkolenia, często sam zainteresowany inwestuje w siebie z własnych środków.

To świadczy o wielkiej pasji i wierzę, że tacy trenerzy będą odnosili sukcesy. Rozmawiając z klubami w niższych ligach spotkaliśmy się z licznym i bardzo zaangażowanym zainteresowaniem. Nowe technologie w polskiej piłce są ciepło odbierane przez środowisko. Trenerom zależy na wynikach, nasz produkt dostarcza wartościowe dane o zawodnikach, co w konsekwencji ułatwia planowanie treningu czy ustalanie składu.

Jeśli chodzi o zasoby finansowe, nasz produkt nie odstrasza, a cena jest konkurencyjna w porównaniu z technologiami, zarezerwowanymi tylko dla najlepszych.

Artur Kurasiński – Rozmawialiście z PZPN? Polska reprezentacja grająca z First11 to chyba byłoby spełnienie Waszych marzeń?

Jakub Kur – Na pewno bylibyśmy bardzo zaszczyceni tym, że produkt wymyślony przez Polaków służy naszej rodzimej kadrze! To jeden z naszych celów i muszę przyznać, że prowadzimy rozmowy z wieloma potencjalnymi partnerami, klubami, piłkarzami, rozgrywkami w Polsce jak i na świecie, bo od samego startu założyliśmy sobie za cel ekspansję zagraniczną. Jednak ze względu na dobro negocjacji, nie jestem upoważniony ujawniać informacji, póki nie zapadną konkretne decyzje.

Artur Kurasiński – Projektując First11 zapewne mieliście wiele pomysłów, które czekają w kolejce na realizację. Co chcecie wprowadzić w najbliższym czasie?

Jakub Kur – W naszej wersji indywidualnej, która niebawem będzie w sprzedaży chcemy okrasić całość funkcjami społecznościowymi, żeby każdy, kto korzysta z First 11 mógł porównywać się z zawodnikami z całego świata i chwalić się osiągnięciami w mediach społecznościowych.

Wyobraź sobie sytuację, że w przyszłości swoje wyniki z treningów wrzuca do First 11 Cristiano Ronaldo i młody adept piłki może zobaczyć jak wyglądają skille najlepszego. Może nawet próbować rywalizować z idolem chociażby w określonym aspekcie treningu. Może też sprawdzić jakie wyniki mają zawodnicy na jego poziomie i próbować ich dogonić.

Następnym krokiem będzie wprowadzenie rozwiązania zespołowego, o którym wcześniej wspomniałem. Uważamy. że to będzie rewolucją na rynku, ponieważ każdy trener będzie mógł mieć dane i analitykę zbliżoną do tej, którą otrzymują Carlo Ancelotti czy Zinedine Zidane.

A wszystko to w przystępnej cenie. Marzymy, żeby kluby, które dotąd mogły marzyć o analityce używanej w najlepszych klubach Europy, mogły porównywać się z najlepszymi w tym aspekcie i na podobnym poziomie mierzyć potencjał swoich piłkarzy.

Artur Kurasiński – Myślałeś o wykorzystaniu First 11 i VR? Trenowanie pod okiem wirtualnego trenera z możliwością podglądu statystyk na żywo itd…

Jakub Kur – To pomysł z dużym potencjałem, a w naszym przypadku głównie AR. Rozbudowanie systemów treningowych w VR/AR dałoby dostęp do profesjonalnego systemu szkolenia, który wpłynąłby na wzrost poziomu gry na poziomie amatorskim i młodzieżowym.

Żyjemy w czasach, w których jednak większość dzieci woli siedzieć przed smartfonami niż biegać za piłką na boisku, ale są przy tym bardzo otwarte na różne gadżety. Może więc smartfony ustąpiłyby nieco miejsca piłce i VR! Statystyki i możliwość śledzenia postępów dawałyby kopa do doskonalenia poszczególnych elementów.

Dochodzi jeszcze istotny aspekt porównywania się z innymi, a więc chęć rywalizacji, która w życiu sportowca zajmuje ważne miejsce. Cóż, wszystko przed nami :)

  • Piotr Koszecki

    Jakoś mnie to nie przekonuje. Wydaje mi się, że nie przyda się to w zawodowej piłce.

  • Łukasz Adamowicz

    What? xD Zawodowa piłka czeka na takie narzędzia do treningu. Kwestia opracowania jak najdokładniejszej technologii. Ten kto to zrobi pierwszy, rozbije bank. Firs11 jest bardzo blisko :)

  • Piotr Koszecki

    Nie wiem, może masz rację. Ja się obracam w polskim środowisku piłkarskim i tam First11 jest albo nieobecne, albo nieznane, albo wyśmiewane.

  • Łukasz Adamowicz

    Oczywiście, klasa rozgrywkowa A czy B będzie wyśmiewać, bo nie widzi w tym potencjału, lecz uwierz, że kluby chociażby już z 2 ligi interesują się takimi narzędziami treningowymi, gdyż jest to kopalnia wiedzy o ich zawodnikach i efektywności treningu.

  • Piotr Koszecki

    ja właśnie pisałem o klubach od ESA do III ligi. Niżej ich po prostu nie stać.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę