Wywiady

Michał Bogusławski (ZEN) – Chcemy, żeby nasi klienci zawsze wiedzieli, że mają łatwy dostęp do swoich pieniędzy, a ich transakcje są chronione

Artur Kurasiński – Ile trzeba mieć pieniędzy żeby rzucić rękawicę Revolutowi?

Michał Bogusławski (Commercial Director w ZEN)  – Rzeczywiście wiele osób porównuje nas do Revoluta, ale to fałszywy trop. Przewalutowanie bez prowizji to tylko jeden z wielu elementów naszej oferty. ZEN nie powiela schematów, robi coś zupełnie nowego. 

My chcemy być narzędziem finansowym pierwszego wyboru, do robienia zakupów i przyjmowania płatności. Jeśli sprzedajesz lub kupujesz online, ZEN ma dla ciebie najlepsze rozwiązania. 

Łączymy cyfrową bankowość z płatnościami online, a dzięki synergii wynikającej z połączenia dwóch dotychczas nie łączonych ze sobą usług, dajemy naszym klientom wymierne korzyści. Zgodnie z nazwą firmy, nasza wizja to harmonia i spokój ducha w finansach.

Chcemy, żeby nasi klienci zawsze wiedzieli, że mają łatwy dostęp do swoich pieniędzy, a ich transakcje są chronione. Dodatkowo by zawsze mieli poczucie, że w razie jakikolwiek problemów z transakcją lub zakupem, jesteśmy blisko i rozwiązujemy je w ich imieniu.

W ten sposób nasz klient ma mieć zen, czyli wspomniany spokój ducha, aby móc koncentrować się na innych ważnych dla niego sprawach. 

Nie sztuką jest dziś pozyskanie finansowania mając dobry pomysł i idący za tym mocny business case. Jesteśmy w unikatowej sytuacji, bowiem ZEN tworzą ludzie wywodzący się z branży e-commerce i mający ogromne doświadczenie w tym obszarze.

Dlatego też mając wiedzę o realnych problemach użytkowników i o tym, jak wbrew pozorom, ciężko jest wejść w świat sprzedaży online, od początku skupiamy się na eliminowaniu barier transakcyjnych.

Nasza wewnętrzna dyscyplina i umiejętność egzekwowania wizji wdrażania spokoju i harmonii w finansach jest naszym największym kapitałem. Znacznie trudniejszym w pozyskaniu niż źródło finansowania. 

Artur Kurasiński – Zapytałem się o budżet bo oficjalnie pod koniec listopada 2020 wystartowaliście w 32 krajach. I z tego co widzę to w komunikacji stawiacie głównie na influencerów i twórców internetowych. Dlaczego?

Tak jak mówiłem, nie powielamy schematów, które obowiązują w sektorze tradycyjnej bankowości. Dotyczy to też marketingu, dlatego ZEN nie ma spotów telewizyjnych.

Zależy nam na dotarciu do odbiorcy i pokazanie mu w jaki sposób ZEN może wpłynąć na jego doznania w zakupach i sprzedaży. Staramy się wykorzystać autorytet międzynarodowych twórców, którzy są dla nas ważnym kanałem dotarcia w całej Europie, czyli wszędzie gdzie jesteśmy dostępni.

Wierzymy, że produkt ZEN broni się sam, dlatego tego typu działania, idące w kierunku „word of mouth”, dzielenia się przez pierwszych użytkowników swoimi wrażeniami, powinien zadziałać bardzo dobrze. Widzimy już tego pierwsze efekty.

Fajny cashback ma już Planet Plus. Rachunek wielowalutowy – większość polskich banków no i oczywiście Revolut. Mnie natomiast zaintrygowała obietnica „natychmiastowego przelewu”. Brzmi to jak bajka. To jakiś rodzaj faktoringu? I ten przelew zrealizujecie niezależnie od kwoty?

 Tak, te rzeczy, o których mówisz, to są właśnie elementy, które sprawiają, że oferta ZEN jest wyjątkowa. Takiego połączenia usług, funkcjonalności, korzyści nie ma nikt inny.

Punktem wyjścia do powstania ZEN była perspektywa przedsiębiorcy, dla którego zarządzanie finansami to wyzwanie, które utrudnia mu skupienie się na rozwijaniu swojego biznesu.

Obecnie dla firm chcących skalować swoją ofertę w obszarze e-commerce problemem jest rozproszona technologia, wielu providerów i związany z tym brak przejrzystości finansowej utrudniający kontrolę kosztów. Sami wywodzimy się ze świata e-commerce, więc dobrze te problemy rozumiemy.

Odpowiedzią na to jest spokój i harmonia płynąca z ZEN, który jest prosty, przejrzysty, łatwy w obsłudze, ale zarazem bardzo funkcjonalny. Przykładem na to są właśnie „natychmiastowe przelewy”, o których wspomniałeś.

Dzięki połączeniu rachunku płatniczego z bramką do przyjmowania płatności online, transakcje od klientów za zakupy docierają na rachunek sprzedawcy natychmiast. A dzięki temu, że ZEN jest częścią infrastruktury bankowej to środki zebrane na rachunku są od razu dostępne do rozliczeń w systemie bankowym tj. płatności kontrahentom czy wypłaty dla pracowników.

Wyobrażasz sobie na pewno jak ważne jest to o czym mówię w obszarze usprawnienia płynności finansowej firmy i czasu dostępu do swoich pieniędzy. Inny przykład z naszej oferty to pełna ochrona przed skutkami reklamacji nieuczciwych kupujących, typu chargeback.

My bierzemy na siebie pełną ochronę naszych klientów, bowiem to jest właśnie nasza kompetencja niwelowania ryzyka transakcyjnego.

Sprzedający się nie musi na tym znać, ważne, żeby skupił się na tym na czym on zna się najlepiej, i rozwijał swój biznes, a my zajmujemy się resztą dotyczącą przyjęcia płatności.

A automatyczne przedłużenie gwarancji o rok? Zadziała nawet jeśli kupię drogi sprzęt Apple’a i on mi się popsuje? I czy Zen Care zadziała też jak kupię ziemniaki zamiast telefonu w internecie?

Dokładnie tak. Elektronika to jedna z trzech największych kategorii zakupowych w obszarze e-commerce, dlatego też zadaliśmy sobie pytanie tworząc ZEN, co możemy zaoferować więcej naszym klientom, aby ułatwić im decyzje zakupowe w tym obszarze.

Naszym zdaniem automatyczne przedłużenie gwarancji producenta o kolejne 12 miesięcy, bez żadnych, ale to naprawdę żadnych dodatkowych czynności, zupełnie za darmo, jest tym czego klienci chcą. Jak wchodzisz do wielometrażowych sklepów handlowych z elektroniką, i dokonasz zakupu, to jesteś zachęcany do nabycia rozszerzonej gwarancji, która najczęściej stanowi koszt w postaci 10%-15% wartości kupowanego sprzętu.

Aby wyjść naprzeciw potrzebom naszych klientów, postanowiliśmy pójść jeszcze krok dalej i oferujemy rozszerzoną gwarancję nie tylko w obszarze zakupów online, ale również przy zakupie stacjonarnie w sklepie, a jedyne co trzeba zrobić to zapłacić kartą ZEN Mastercard.

Co więcej, jak prowadzisz firmę lub działalność, to elektronika, którą kupujesz ograniczona jest do 12 miesięcy gwarancji producenta, bo jak wiesz, nie obowiązuje rękojmia. I tu możemy również, zupełnie za damo, zaoferować naszym klientom firmowym możliwości rozszerzenia gwarancji, co jest na dzień dzisiejszy niespotykane w branży. 

Przedłużenie gwarancji to tylko część naszego pakietu ZEN Care. Niestety, takie sytuacje jak ta z przetoczonym przez Ciebie przykładem, z ziemniakiem, nadal się zdarzają. Dlatego ZEN Care to również pełna ochrona od takich przypadków.

Jeśli kupisz telefon, a otrzymasz ziemniaka to mając ZEN jesteś chroniony i wystarczy poinformować nasz support, który dla Ciebie jest dostępny 24h przez 7 dni w tygodniu, w kilku europejskich językach, aby zwrócić Ci Twoje pieniądze.

My przejmujemy rozmowę ze sprzedawcą i wspieramy klienta, kompleksowo pomagając mu rozwiązać problem. A to nie musi być wcale proste, na przykład jeśli pojawi się problem z transakcją, a jest to sklep zagraniczny, sprzedawca nie mówi po polsku i nie odpisuje na wiadomości.

Wtedy jako konsument wiem, że jak coś pójdzie nie tak, to nie jestem zostawiony sam sobie, ale mam ZEN, mojego nieformalnego concierge, który mnie wspiera. To jest właśnie ochrona, dzięki której mam poczucie spokoju ducha.

Innym pomysłem na to jest nasza oferta cashback. Zwrot odpowiedniej części kwoty zakupu u naszych partnerów handlowych, nawet 15%, wraca na konto niemal w czasie rzeczywistym. Inne marki dają cashback, na który nie raz trzeba czekać kilka tygodni.

U nas klient nie musi o tym pamiętać, kontrolować tego. Dzięki połączeniu technologii i innowacyjnemu podejściu znów możemy dać naszym klientom zen.

Waszym partnerem jest Mastercard. Zapewne prowadziliście też negocjacje z Visą i ale z jakiegoś powodu podpisaliście umowę z Mastercardem. Dlaczego?

Mamy różnych partnerów, ale współpraca z Mastercard ma dla nas strategiczne znaczenie. Nasze rozmowy zaczęły się na wczesnym etapie powstawania ZEN. Mastercard od razu uwierzył w naszą wizję i bardzo zaangażował się w jej realizację.

Trzeba powiedzieć, że nie jest to zwykła współpraca, jaka zazwyczaj dzieje się na linii startup-korporacja. Jest o wiele głębsza. Mastercard nie tylko umożliwił nam korzystanie z zaawansowanej technologii, ale również od początku uczestniczył w zbudowaniu strategii wprowadzania ZEN na rynek.

Wydawane przez nas karty płatnicze można na przykład zapisywać w portfelach mobilnych typu Apple Pay czy Google Pay. Mastercard jako firma globalna daje nam też dostęp do swoich partnerów biznesowych na całym świecie, dzięki czemu możemy szybciej rosnąc na wszystkich 32 rynkach, gdzie startujemy.

Mam działalność gospodarczą, szumnie zwaną firmą. Na jakiego typu benefity mogę liczyć i czy muszę zarejestrować się i korzystać z osobnej aplikacji jako przedsiębiorca?

Aplikacja ZEN jest jedna, dla firm, i dla konsumentów. W jej ramach możesz przełączać się między tymi dwoma kontekstami. Zarejestrować trzeba się osobno, bo przepisy wymagają tego od regulowanych firm finansowych, takich jak nasza.

Ale w jednej aplikacji masz dostęp do wszystkich benefitów, o których wcześniej wspomniałem. Warto wspomnieć, że design naszej aplikacji jest bardzo prosty, wręcz minimalistyczny. A jednocześnie jest ona w pełni funkcjonalna, żeby wszystko dało się zrobić w telefonie.

Ta prostota jest emanacją naszego podejścia ‘zen’, podobnie jak oferta bez długich regulaminów czy bez „gwiazdek” w tabelach opłat.

Jako przedsiębiorca działający przede wszystkim w sieci wiesz, że dziś szeroko rozumiana branża e-commerce przeżywa rozkwit. W Europie działa 25 mln MŚP, ale tylko 16% sprzedaje online. Potencjał rozwoju tej branży jest więc ogromny, a my chcemy jej w tym pomóc i rosnąć razem z nią.

Koniec z obciążeniami zwrotnymi (chargebacks). Jeśli tak się stanie – wy obiecujecie się nimi zająć. To nie jest zaproszenie do fraudów na dużą skalę? Bo oczami wyobraźni widzę parę sklepów, które postawią sobie szybko stronkę a potem ich pseudo klienci będą domagali się zwrotów pieniędzy za towar, który nigdy nie zamówili…

Na początku przypomnijmy, że chargeback to rodzaj reklamacji, jaką konsument może złożyć w swoim banku lub u innego wydawcy karty płatniczej.

Jeśli jest ona rozpatrzona po myśli konsumenta, finalnym kosztem instytucja finansowa obciąża jednak sprzedawcę. Koszt takich reklamacji może być naprawdę wysoki, szczególnie dla firmy stawiającej pierwsze kroki. Ale nie gdy jest ona klientem ZEN, bo my po prostu przejmujemy od ciebie ryzyko chargebacków.

Czy to ryzyko nie jest dla ZEN za duże? Nie i nie spodziewam się, żeby jakieś oszukańcze firmy-słupy mogły wykorzystać ten mechanizm na naszą niekorzyść. Każdy klient ZEN jest weryfikowany w czasie rejestracji, a w przypadku przedsiębiorstw ten proces jest dodatkowo rozszerzony. Śpię więc spokojnie.

„ZEN to akronim ‘zero effort non-bank’ – stawiacie wyraźnie na „nie bycie bankiem”. Wiele osób ze świata finansów i różnych ministerstw edukowało przy okazji debiutu Revoluta w Polsce, że bycie bankiem ma zalety bo klienci mają pewność, że ktoś zabezpiecza ich środki finansowe.

Uważam, że nasi klienci mogą mieć pełne poczucie bezpieczeństwa swoich pieniędzy, ponieważ jesteśmy regulowaną instytucją finansową z licencją pieniądza elektronicznego.

Dzięki tzw. europejskiemu paszportowi obowiązuje na terenie wszystkich 32 krajów, w których działamy. Co równie ważne, pieniądze naszych klientów leżą na rachunkach banków, z którymi współpracujemy. Są więc w pełni bezpieczne.

Co to znaczy „zero opłat za zakupy online, zwłaszcza w zagranicznych sklepach (takich jak Aliexpress czy Amazon w innym kraju)”?

Wspomniałem już, że nie jesteśmy Revolutem, ale my też dajemy naszym klientom opcję bezprowizyjnego przewalutowania. Wymiana walut odbywa się więc po najkorzystniejszym z dostępnych na rynku kursie międzybankowym.

Dzięki temu zakupy w AliExpress czy w innych zagranicznych e-sklepach mogą być jeszcze korzystniejsze finansowo. Akurat w AliExpress oferujemy też cashback, więc dodatkowo część wydanych pieniędzy wraca od razu na konto.

A przewalutowanie bez prowizji dotyczy też wypłat w bankomatach na całym świecie. W sumie obsługujemy 30 najważniejszych walut.

Nie pobieracie prowizji za przetwarzanie płatności. Szkoda, że nie mogę wami zastąpić PayPala w moim e-commerce, który co miesiąc jest zarzynany przez opłaty, przewalutowania itd…

Tak, brak opłat dotyczy też przyjmowania płatności przez sprzedawców. Ale PayPala jak najbardziej możesz zamienić na ZEN! Zapraszamy!

W ramach miesięcznego abonamentu dostaniesz nie tylko bezpłatną obsługę płatności i przewalutowanie, ale przede wszystkim możliwość przyjmowania od klientów płatności różnego rodzaju.

Poszczególni konsumenci mają różne ulubione metody płatności, dlatego ZEN obsługuje przelewy, karty płatnicze, BLIK-a i inne metody płatności, żebyś jako przedsiębiorca mógł wstrzelić się w ich oczekiwania i z sukcesem zamknąć transakcję sprzedaży zamiast liczyć tzw. porzucone koszyki.

 Jak dotąd wszystko pięknie. Sprawdźmy ile to kosztuje. Najtańszy plan kosztuje 0,99 euro, kolejny już 4,99 euro za miesiąc. Natomiast dla biznesu ceny zaczynają się od 9,99 euro aż do 499,99 euro za miesiąc. Dla kogo jest ten plan za 499 euro miesięcznie?

Nasze usługi dajemy klientom w ramach miesięcznych abonamentów, co jest rozwiązaniem przejrzystym, uczciwym, łatwym do zrozumienia, ale jednocześnie też nowatorskim i nadal rzadko spotykanym na rynku.

Spróbuj znaleźć tradycyjny bank, który oferuje coś takiego, to stawiam piwo, a nawet całą skrzynkę! W ramach każdego abonamentu klient ma do dyspozycji odpowiedni pakiet usług, które są dostępne już bez dodatkowych opłat.

Naszym zdaniem oferty darmowe powodują, że użytkownik staje się produktem, który korporacje starają się zmonetyzować. Ale nie ZEN. Dla nas jest to bardzo ważne, aby od początku relacji z klientem układ rozliczeń był bardzo przejrzysty i uczciwy.

Spodziewam się, że koszt rzędu 1 euro miesięcznie dla większości konsumentów nie jest wysoki, a dodatkowo ma on poczucie spokoju, że dodatkowe opłaty nie zaskoczą go znienacka. Z kolei droższe abonamenty są dla firm o dużych obrotach.

Średnie i duże firmy, na przykład te działające w e-commerce, realizują setki czy tysiące transakcji miesięcznie, więc nawet nasz najdroższy abonament za 499 euro, w ramach którego usługi otrzymują bez limitów lub o progu często nie osiągalnym przez duże sklepy, jest dla nich korzystny finansowo.

Jakie macie plany? Co chcecie osiągnąć przez najbliższe 12-18 miesięcy?

Przede wszystkim chcemy zaistnieć w umysłach i sercach klientów jako ich przyjaciel w obszarze płatności, szczególnie tych e-commerce’owych. Dotyczy to zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów. Chcemy rozwiązywać ich problemy i dawać im stan zen w obszarze finansów. 

Głęboko wierzę, że ZEN jest najlepszym z możliwych narzędzi finansowych w obszarze zakupów online. Jeśli uda nam się zaistnieć w świadomości klientów w tym kontekście, będzie to dobra trampolina dla dalszego wzrostu.

A plany mamy ambitne. Chcemy stać się znaczącym graczem na rynku usług finansowych, nie tylko w Europie, ale i na świecie. To nie będzie łatwe, ale wierzę, że z naszym produktem, doświadczeniem i wsparciem partnerów jesteśmy w stanie to osiągnąć. Trzymajcie za nas kciuki!

***

Uwaga! Dla każdego chętnego wypróbowania aplikacji ZEN ma kod gwarantujący bezpłatne korzystanie z aplikacji:

  • 90 dni w przypadku B2C
  • 30 dni dla B2B
  • Łącznie (każdy ma 30 dni na start)
  • 120 dni w przypadku B2C
  • 60 dni dla B2B

Klikajcie w ten link i użyjcie tego kodu ARTURKURASINSKIZEN

***

Artykuł powstał we wzpółpracy z Fantasyexpo

Cześć!

Nazywam się Artur Kurasiński i jestem autorem tego bloga. Piszę o technologiach i ich wpływie na nasze życie.

Zostaw poniżej maila aby zapisać się na mój cotygodniowy, najlepszy w Polsce newsletter o technologii, który subskrybuje już 5500 czytelników!