Wywiady

Wiktoria Wójcik (inSTREAMLY) – Dajemy streamerom narzędzia do monetyzowania zasięgów i treści

Artur Kurasiński – Co Ciebie zafascynowało w e-sporcie? Jak zaczęła się Twoja przygoda z graniem profesjonalnym?

Wiktoria Wójcik (co-founder inSTREAMLY) – Gry i Internet były częścią mojego życia prawie od zawsze. Pierwszy komputer dostałam od babci na komunię zamiast roweru. Przez większość lat grałam głównie w Simsy czy podobne gry. W końcu w liceum zostałam “posadzona” przed League of Legends i tak się naprawdę to zaczęło.

Szybko się wciągnęłam, grałam po kilka godzin dziennie i oglądałam większość lig profesjonalnych. Była to dla mnie odskocznia od codzienności czy problemów, sposób na spędzanie czasu ze znajomymi i po prostu rozrywka – nigdy nie byłam najlepszym graczem i nie aspirowałam do grania na poważnie. 

W 2016 po przyjechaniu do Warszawy na studia zaczęłam streamować, trochę dla zabicia czasu. I to tak naprawdę sprawiło, że zaczęłam myśleć o esporcie, live streamingu i gamingu jako nie tylko hobby ale potencjalnej karierze.

Od tego czasu miałam okazję być hostem na scenie kilku wydarzeń esportowych, pracować w organizacji esportowej czy przy produkcji wideo i marketingu związanym z grami. Teraz jestem współzałożycielką inSTREAMLY, gdzie całe to doświadczenie, zwłaszcza to z przestreamowanych i “przegranych” godzin, okazuje się bardzo cenne. 

Czym się zajmujesz i czym jest inSTREAMLY? Narzędziem czy marketplacem?

Można powiedzieć że martkeplacem i narzędziem w jednym. Jako marketplace łączymy marki które chcą docierać do graczy i generacji Z z setkami live-streamerów, którzy chcą zarabiać na swojej pasji. Jako narzędzie pozwalamy im w bardzo prosty i szybki sposób tą współpracę wyegzekwować. 

Ja jestem współzałożycielką inSTREAMLY – i jak każdy founder zajmuję się tym co jest potrzebne, dopóki nie zdecydujemy się zatrudnić specjalisty, który przejmie ten obszar. W ciągu ostatniego roku robiłam prawie wszystko od rozmów z inwestorami, przez PR, po rozpisywanie nowych funkcjonalności.

Na zdjęciu od lewej: Szymon Kubiak, Damian Konopka, Maciej Sawicki i Wiktoria Wójcik – zespół inSTREAMLY

Czyli można powiedzieć, że rozwiązujcie poważny problem streamerów – monetyzację ich zasięgów? Jakie inne modele biznesowe streamerzy stosują i jak zarabiają pieniądze?

Tak. Pozwalamy wszystkim streamerom monetyzować swój zasięg i treści, dajemy im też kontrolę nad tym jak to robią. To oni wybierają z jakimi markami chcą współpracować i jak długo. 

Jeżeli chodzi o inne modele biznesowe dla streamerów można wyróżnić dwa źródła: 

Marki – monetyzacja zasięgu czyli sponsoring (przez inSTREAMLY czy bezpośrednio), reklamy na platformach i linki afiliacyjne. Co ciekawe, ponad 70% widzów streamów cieszy się, kiedy widzą reklamę na streamie bo wiedzą, że pomaga to streamerowi się rozwijać. 

Widzowie – w pewnym sensie to monetyzacja zaangażowania. Nie ważne jak dużo masz fanów, ważne jak dużo masz “prawdziwych fanów”, którzy chcą bezpośrednio cię wspomóc. 

Z sposobów na jakie widzowie wspierają streamerów można wyróżnić: subskrybcje na platformie, donate – czyli bezpośrednie “napiwki” dla streamera, bitsy czy kupowanie merchandisingu twórcy lub jego usług czy produktów. O takiego widza trzeba walczyć, tylko 27% widzów przeznacza miesięcznie więcej niż 20 zł na wsparcie swoich ulubionych twórców. 

Jak pozyskujecie marki, które współpracują ze streamerami? Jaka jest świadomość wśród dużych brandów Twitcha i esportu?

Współpracujemy głównie z agencjami i domami mediowymi, które obsługują największe marki. Najczęściej kampania realizowana przez inSTREAMLY jest wsparciem i sposobem na dotarcie do grupy docelowej w szerszej kampanii. Często też pracujemy bezpośrednio z markami, co ciekawe bardzo często wtedy realizujemy kampanię na kilku różnych rynkach naraz. 

Sądzę, że gaming, live-streaming czy esport już wyszły z cienia i są częścią popkultury i codziennością młodych ludzi. Nic dziwnego, że marki, które szukają sposobów by docierać do Gen Z decydują się wchodzić w te dziedziny.

Wydaje mi się, że zwłaszcza w Polsce, jesteśmy na etapie gdzie “każdy chce tu być” ale jeszcze nie wszyscy wiedzą jak więc nie ma aż takiego nasycenia reklamą. Z mojej perspektywy brandy, które teraz mądrze i z zrozumieniem społeczności wejdą teraz do live streamingu czy esportu mogą dużo zyskać. 

Mówi się, że gaming i esport to domena generacji Z – to prawda?

Ważne by rozdzielać w pewien sposób gaming i esport. Gaming to szeroka branża (większa niż muzyka i kino razem wzięte) w różnego rodzaju gry grają różni ludzie – od dzieci grających w Minecrafta na telefonach, przez nastolatków marzących o karierze w LoLu, po karmiące matki, które o 5 nad ranem grają na telefonie dla zabicia czasu.

Esport to ta profesjonalna odnoga, osób aspirujących do grania najlepiej na świecie i rywalizujących z innymi. Można to porównać do sportu – nie każdy kto w weekend jeździ na wycieczki rowerowe jest takim samym fanem sportu jak młody piłkarz, który od 10 lat trenuje na Orlikach i jeździ na każdy mecz swojego klubu. 

Pomimo tego, na pewno młodzi ludzie – milenialsi i generacja Z to osoby które wychowały się z grami komputerowymi i to dla nich taka forma rozrywki jest normą. Dlatego wśród nich będzie najwięcej fanów profesjonalnego grania. Co ciekawe, zazwyczaj profesjonalni gracze esportowi mają do 25 lat. Ci koło 30tki to już dinozaury tej branży, samo to świadczy, że to branża młodych.

Jak obecnie wygląda wasza branża i konkurencja? Jakbyś miała umiejscowić inSTREAMLY na wykresie to gdzie jesteście obecnie w stosunku do innych podmiotów?

Branża narzędzi do sponsoringu w transmisjach na żywo jest nowa więc podmioty konkurencyjne dopiero powstają i zaczynają działać na pierwszych rynkach. Na pewno jesteśmy globalnym liderem jeżeli chodzi o liczbę zawartych mikro-sponsoringów i oferowanych kampanii.

Skupiamy się mocno na tym by podkreślić jak ważna jest relacja streamer-marka, że nie jest to tylko reklama, oraz pracować z najlepszymi markami – tak by streamerzy faktycznie mieli wartość z tej współpracy. Unikalne dla nas jest też to, że użytkownicy Streamcoi – czyli największe organizacje esportowe także dołączają do kampanii inSTREAMLY. 

Często też jesteśmy porównywani do standardowych platform w influencer marketingu, tutaj różnica jest bardzo prosta – my skupiamy się na długim ogonie mikro-streamerów oraz nie tylko łączymy marki i streamerów ale także jednym kliknięciem umożliwiamy im egzekucję takiej współpracy. 

Jakie efektami możecie się pochwalić? Co Wam się udało zrobić, jakie kampanie zrealizować i jakie kwoty dzięki współpracy z inSTREAMLY streamerzy zarobili od 2019 roku?

Podsumowując w  liczbach:
Podpisane kontrakty mikro-sponsorskie między streamerami a markami: 18203
Liczba kampanii: 141
Liczba marek: 50
W tym takie marki jak: Netflix, Porsche, Sony PlayStation, Samsung, Adidas, Reebok, Disney, Mbank
Największa liczba streamerów w jednej kampanii: 976
Liczba streamerów na platformie: 15000+
Największa jednorazowa wypłata dla streamera: 8211 zł
Łącznie zarobione przez streamerów: ponad 450 000 złotych
Obecne rynki: Poland, Czech, Slovakia, Germany, Spain, France, Turkey
Rundy finansowania: 2, łącznie 1,3m euro.
Wzrost wyceny spółki: 5 razy


Jak wyglądają metryki branży streamerów? Ile jest miesięcznie realizowanych streamów i na jakich platformach?

W 2020 roku ponad 14 milionów streamerów wyprodukowało ponad 650 milionów godzin treści tylko na zachodnich platformach takich jak Twitch, YouTube i Facebook. Miesięcznie na samym Twitchu realizowane jest ponad 25 milionów transmisji. Streamują oni w ponad 50000 kategorii, gdzie 90% z tego to gaming.

Jednak najpopularniejszą obecnie kategorią jest “Just Chatting” w której jak nazwa wskazuje po prostu rozmawia się z widzami. Generalnie w streamowaniu ważniejsza jest interakcja i osobowość a niekoniecznie to w co i jak dobrze się gra.

Jak wygląda wasz model biznesowy i jakimi przychody możecie się pochwalić?

Model biznesowy inSTREAMLY jest bardzo prosty – łączymy streamerów z markami w kontraktach mikro-sponsorskie i pobieramy prowizję od tej transakcji. Streamcoi to narzędzie SaaS w której organizacje płacą za liczbę obsługiwanych streamerów i ich wielkość. Obecnie możemy pochwalić się przychodami rzędu 50-60 tysięcy euro miesięcznie. 

Pozyskaliście już 4,8 mln złotych od inwestora – na co przeznaczycie te środki?

Na rozwój i ekspansję międzynarodową. Mamy już dobry produkt zwalidowany przez 15 tysięcy streamerów w Polsce, Niemczech i Francji oraz przez marki i agencje. Teraz naszym celem jest rozprzestrzenienie naszej działalności na całą Europę i jeszcze kilka rynków. Poza tym rozwijamy nasze produkty.

Streamcoi – narzędzie SaaS do zarządzania streamerami dla organizacji esportowych właśnie zdobyło pierwsze kontrakty z topowymi organizacjami. Przebudowujemy Streamerzy.pl – największy portal o live-streamingu w Polsce i rozszerzamy go na kolejne rynki. Oraz pracujemy nad zupełnie nowym produktem które pozwoli wszystkim twórcom zarabiać dzięki swoim fanom – bez proszenia ich o pieniądze.

Cześć!

Nazywam się Artur Kurasiński i jestem autorem tego bloga. Piszę o technologiach i ich wpływie na nasze życie.

Zostaw poniżej maila aby zapisać się na mój cotygodniowy, najlepszy w Polsce newsletter o technologii, który subskrybuje już 5500 czytelników!