Szukaj
Zamknij

Apteo.pl – start!

Apteo.pl - apteka internetowa leki lekarstwa

Pogoda jest jaka jest ale ludzie rzucili się na wypoczyn. Telefony milczą więc korzystając z kilku dni wolnych od natłoku innych spraw postanowiliśmy w majowy długi weekend oficjalnie uruchomić naszą aptekę internetową w wersji beta – Apteo.pl. Projekt z szybkiego i prostego (planowaliśmy 2-3 miesięcy prac) przeistoczył się w ponad roczną walkę ze wszystkim i wszystkimi…

Fajnie jest coś domknąć i poczuć, że projekt nabiera w końcu komercyjnego sznytu (czytaj zaczyna w końcu zarabiać na siebie zamiast generować koszta). Apteo jako projekt dało nam nieźle w kość – zaczynając od strony realnej apteki a skończywszy na softwarze i programistach. Tym bardziej, że zaczynając prace nad nim kompletnie nie znaliśmy branży oraz nie byliśmy w stanie poprawnie ocenić zagrożeń – niczym Titanic wpadaliśmy na gorę lodową tylko, że w naszym wypadku co chwilę i to na coraz większą.

Z pamiętnika project managera: z designem oraz strukturą serwisu poszło łatwo – rok temu Apteo byłby jedną z lepszych designów aptek w sieci – niestety stworzona przez nas grafika obecnie lekko już się zestarzała a i konkurencja zdążyła pozmieniać swoje witryny. Poświeciliśmy trochę czasu (pewnie jak zwykle okaże się, że za mało) na testowanie interface’u i ekranów z mechanizmami zakupowymi – chyba pozbyliśmy się większości problemów jakie występują w innych podobnych serwisach.

Mam nadzieję, że będę klienci polubią naszą aptekę i będą do niej wracać – moim pomysłem było abyśmy odeszli od standardowej prezentacji produktów na stronie na rzecz serwisu z pożytecznymi informacjami – stąd u dołu serwisu zobaczycie kilka kategorii z informacjami przydatnymi dla osób robiących zakupy w Apteo. W przyszłości chcemy rozwijać te działy, ba być może ewoluują one w stronę osobnych blogów wspierających sprzedaż? Zobaczymy.

Jak widać Apteo nie jest apteką walczącą z konkurencją cenami – co prawda plasujemy się w górnej części peletonu jeśli chodzi o ceny ale tak naprawdę chcemy bić się z konkurentami dzięki ofercie (tak, tak „the long tail” się kłania). Oprócz tego zamierzamy wykorzystać synergię między zakupami w sieci a siecią aptek (w Warszawie mamy ich siedem) do promowania a być może również sprzedaży (odbioru) produktów zamawianych przez internet. O reszcie planów nie powiem – niech konkurencja sama pogłówkuje :)

Sam serwis został oparty o komercyjny silnik sklepu z mechanizmami e-apteki – niezbędna okazała się współpraca i zakup dodatkowych licencji od KamSoftu ponieważ inaczej nie moglibyśmy automatycznie aktualizować cen (co w przypadku apteki skazywałoby nas na ręczne sprawdzanie cen każdego z kilku tysięcy produktów). Dzięki temu z poziomu panelu admina możemy zawiadywać całością zakupów, płatności, kampanii reklamowych i programy partnerskiego w jednym miejscu.

Kiedy już daliśmy sobie radę z softem, serwerem oraz podłączeniem do bazy zmieniło się prawo dotyczące aptek. W wywiadzie dla Gazety naprawdę nie przesadzałem – widmo rychłego zamknięcia działania e-aptek zajrzało nam do oczu. Środowiska i lobby aptekarskie zaczęło gwałtownie domagać się usankcjonowania (w domyśle – wydania negatywnej opinii na temat handlu w sieci) działań aptek internetowych. Prawie im się udało – min. Religa wysłał do Brukseli propozycję zmian prawnych a w międzyczasie PiS został odspawany od sterów władzy.

Z dużym poślizgiem czasowym rozporządzenie zostało pozytywnie zaopiniowane i wydane – jak można było się spodziewać Minister Zdrowia Pani Ewa Kopacz (znana z otwartej niechęci do sprzedaży leków poprzez internet) postawiła poprzeczkę wysoko narzucając bardzo restrykcyjne warunki sprzedaży (nie chcąc się powtarzać proponuję zajrzeć do jednego z poprzednich wpisów na ten temat).

Dziś jest 3 maja czyli dzień w którym ustawa zaczyna obowiązywać. Jak widzę na stronach konkurencji nie ma żadnych zmian ani dodatkowych informacji dotyczących nowych metod transportu. Ciekaw jestem czy jest to wynik majowego lenistwa czy po prostu nikt w tych firmach nie przejmuje się sankcjami prawnymi?

Apteo dostosowało się do zaleceń prawnych i dysponuje wszystkimi wymienionymi w rozporządzeniu mechanizmami do transportu produktów farmaceutycznych. Co czyni nas na tę chwilę jedyną legalnie działającą apteką w sieci :) Zobaczymy jak swoja ofertę zmodyfikują inne apteki. Bo muszą to pewne inaczej grozi im odebranie koncesji na prowadzenie apteki.

Możemy już sprzedawać ale to nie oznacza, że prace zakończyły się – teraz czas na zabawę w pozycjonowaniu serwisu, poprawianie błędów programistycznych, usability no i dbanie o poprawne relacje z klientami. Cieszę sie, że na własnej skórze będę testował dość spory projekt e-commerce’owy – do tej pory byłem jedynie specem teoretykiem w tej dziedzinie. Teraz zaczną mi się śnić google’owe statystyki, ilości odbić i conversion ratio. Ratunku.

Na koniec chciałbym podziękować moim partnerom w bojach – Łukaszowi i Przemkowi, którzy tak jak ja zaliczali doły psychiczne w walce z przeciwnościami losu ale nie poddali się. Wspieraliśmy się wzajemnie i dziś wiem, że jedna osoba nie byłaby w stanie udźwignąć całości sama. Guys I owe you one :)!

Kolejne gorące podziękowania ślę Wojtkowi Kyciakowi znanemu niektórym z bloga o e-commerce. Mogę szczerze polecić wiedzę i usługi Wojtak jako speca od wielu spraw związanych z e-commerce i to nie tylko w Polsce. Wojtek wsparł Apteo w początkowej fazie i dzięki jego pracy uwierzyliśmy, że nam się uda zrealizować to tak jak chcemy.

Ostatnie ale ważne podziękowania chciałbym przekazać zespołowi z firmy Aptus, który dzielnie wspierał nas w bojach z warstwą programistyczną i dokonał tego co na początku wydawałoby się niemożliwe – postawił i spiął to wszystko do kupy. Panie Piotrze, dziękuję bardzo :) Zmienił Pan moje zdanie o informatykach dzięki Pana poświęceniu i zaangażowaniu!

PS. A wszytkim życzliwych proszę o wsparcie :) Obyśmy nie skończyli jak oni

  • blejz

    ponad roczna walkę => roczną
    kompletnie znaliśmy branży => nie
    I own you => owe

    Powodzenia życzę.

  • Artur Kurasiński

    @ blejz – dzięki, poprawiłem!

  • ask

    Wypada zyczyc powodzenia !

  • Artur Kurasiński

    @ ask: dziękuję i zapraszam :)!

  • Michal

    Gratulacje!

    Czytam Twojego bloga od dluzszego czasu, informacja o „aptecznym projekcie” pojawila sie juz spory czas temu, fajnie, ze udalo sie wprowadzic ten pomysl w zycie.

    Kilka pierwszych wrazen:
    – ladne, rozpoznawalne logo,
    – budowanie zaufania (dokladne dane prawne i kontaktowe firmy, skany zezwolenia),
    – brak numeru telefonu kontaktowego na stronie Pomoc (wiele osob woli zadzwonic niz formulowac pieczolowicie maila i czekac na odpowiedz),
    – lista podopcji w bocznym menu znika… klikam „Dobra kondycja”, wybieram „na oczy i uszy”, i po przejrzeniu produktow nie moge juz kliknac na inna podkategorie, bo menu sie zwinelo,
    – gorne menu: nie widac, ktora z opcji jest wybrana – klikam „Kosmetyki”, a gorne menu nie podpowiada mi, ze jestem wlasnie w tej kategorii: byloby tez super, gdyby top menu bylo zsynchronizowane z bocznym i aktualnie wybrana kategoria byla wskazana w obu tych miejscach,
    – opis produktu: wyswietlany jest identyfikator leku, np. „135390741886”, czy ta informacja na pewno mowi cokolwiek klientom?
    – kontrast miedzy jasnoniebieskim tlem a bialymi napisami w submenu (Zarejestruj się, Warunki zakupów…) jest zdecydowanie zbyt maly: wiele osob bedzie mial problemy z zauwazeniem i przeczytaniem tych napisow,
    – podobnie navibar „Strona główna › Kosmetyki » higiena jamy ustnej »”: rozmiar i kontrast jest zbyt maly, oczy beda sie meczyc, cos tam jest, ale czesc osob w ogole tego nie zauwazy, a to przeciez podstawowy element ulatwiajacy nawigacje po serwisie,
    – strona „Koszty dostawy”: ostrzezenie „Uwaga! Czas odstawy jest niezależny od Apteo” moze brzmiec troche groznie, ewentualne obawy rozwialoby wyjasnienie, dlaczego jest on nieprzewidywalny, poza tym typo: odstawy -> dostawy,
    – strony logowania/rejestracji nie sa przesylane HTTPS (i to mimo, ze informacja o wykupionym certyfikacie RapidSSL jest na stronie), czesc osob moze miec obawy przed korzystaniem z tego serwisu z nie swojego komputera (np. w pracy, gdzie spedzaja min. 8 godz. dziennie),
    – czy umieszczenie jako pierwszego bannera „Dla niej i dla niego” zostalo poparte jakimis badaniami? Moze to nie jest jednak glowny target… ;)
    – nazwy kategorii: moze nazwy podkategorii lepiej wygladalyby bez zaimkow, np. dla „Dobra kondycja”: diabetycy, sportowcy i aktywni, koncentracja, uszy i oczy, wzmocnienie, itp.?
    – nazwy kategorii: czym sie rozni „wzmocnienie” od „wzmocnienie i odpornosc”? „przeziebienia i bol” od „przeziebienie i grypa”? (i skad roznica w liczbie?)
    – nazwy kategorii: w „Serce i cisnienie” podkategoria „inne” lepiej wygladalaby na samym koncu,
    – opcja „GWARANCJA” w menu pisana wielkimi literami i umieszczona pomiedzy innymi (w srodku) psuje plynnosc czytania, moze lepiej byloby umiescic ja na samym poczatku albo samym koncu?

    Ogolne wrazenie jest jak najbardziej pozytywne, moze nawet sam cos sobie jakies witaminki testowo kupie ;). Powodzenia!

  • Michal

    btw, widziales:
    http://www.mojohd.com/mojoseries/startupjunkies/
    http://www.mojohd.com/video/?sid=22 ?

    Serial o startup-ach, duzo emocji ;), momentami bardzo interesujacy :).

  • Artur Kurasiński

    @ Michał – wooow :) Dzięki za przejrzenie i zgłoszenie tylu ważnych uwag!!! :)

  • @Artur – gratuluje, z pewnością to sporo satysfakcji skończyć wreszcie projekt który z tego co piszesz nie był łatwy.

    Ja jednak mając aptekę pod nosem i korzystając z niej w przypadkach chorób chyba nie zdecyduję się na internetowe apteki w których na lekarstwa mam czekać dwa dni a transport kosztuje 20 PLN

  • Gratuluje :)

    Ja nadal czekam na prawo w częsci pozwalajace na handel lekami z recepta. Bo obecnego obejsc sie tak latwo nie da – ale mimo wszystko sie da ;)

  • Artur Kurasiński

    @ Hazan – nieporozumieniem jest sądzić, że ludzie korzystać będą z e-apteki dla małych sum :) Zabawa zaczyna się kiedy a) wykupujesz stale dorgi leki b) szukasz kosmetyków aptecznych (też drogie) c) mieszkasz w małej miejscowości a poszukujesz kontrektnych produktów.

    Średni poziom zamówień w e-aptece oscyluje między 100-150 pln – to jest zupełnie inny rynek i klient niż ten, który chodzi do apteki pod nosem :)

  • Artur Kurasiński

    @ Kuba – szczerze? Patrząc na inne kraje to droga u nas prawna musiałaby potrwać z 5-10 lat..

  • Green

    A ja zupełnie nie na temat:
    „Przemy?lenia i wnioski na tematy zwi?zane z nowymi mediami, Internetem, grami elektronicznymi, naukami spo?ecznymi i biznesem.”
    – tak z ciekawości jaki czas przewidujesz na poprawę tych krzaków w RSSie ? Bo to już chyba z 3ci miesiąc …..

  • Artur Kurasiński

    @ green – nie mogę tego zrobić bo nie mogę znaleźć miejsca gdzie to jest generowane – w WP nie ma i w FB też nie. Jakiś pomysł?

  • Michal

    @Artur – wydaje mi sie, ze to znieksztalcenie polskich znakow w feedzie to wynik uzycia jakiegos niestandardowego pluginu FeedFlare w FeedBurnerze do doklejania tego dopisku, ktory nie radzi sobie z kodowaniem innym niz iso-8859-1. Moze po prostu to wylaczyc?

  • Strona oparta na tabelkach – totalna amatorszczyzna!

  • Artur Kurasiński

    @ marg – dziękuję, przekażę naszymu działowi rozwoju :)

  • Artur Kurasiński

    @ Michal – wyłączyłem wszystko w FeedFlare i sam plugin – jak widać po RSS nadal kupa krzaczasta :/

  • Michal

    @ Artur – w takim razie czy to nie przypadkiem funkcja SummaryBurner w FB nie potrafi utrzymac kodowania w doklejanym do kazdej notki podsumowaniu? Chyba kaszana jest wlasnie tutaj, FeedFlares mozna wlaczyc z powrotem ;)

    @ marg – a czy to, czy tam pod spodem sa tabelki, divy czy krasnoludki wplywa jakkolwiek na jakosc i ogolny user experience mojego przegladania serwisu internetowego? :)

  • Artur Kurasiński

    @ Michal – jak ja lubię ludzi, którzy lubią pomagać innym :) TAADAM! SummaryBurner is out, RSS już bez krzaków ;)

    MICHALE DZIĘKI WIELKIE!!

  • Grzegorz Aksamit

    dziwnie wyglada informacja „Ci którzy kupili ten produkt kupili także: (i tu dluga lista produktow)” w momencie gdy wchodzi sie do pustego koszyka. Poczułem się oszukany :)

    Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  • Artur Kurasiński

    @ Grzegorz Aksamit: testujemy system :)

  • Widze ze cenzura na calego tu panuje. Drogi jasnie nam panujacy Marcinie, czy moglbys mi powiedziec z jakiego powodu skasowales moj komentarz ? Fakt nie byl zbyt pochlebny, ale tez i chyba to nie jest miejsce tylko i wylacznie dla samych Twych wyznawcow. Powtorze sie zatem, jesli pozwolisz.
    Po Twoich wczesniejszych wypowiedziach jak i samym poscie nalezalo sie spodziewac czegos przelomowego, deklasujacego konkurencje, no najmniej dziela Twego zycia. A fakty sa takie;
    a) budowanie serwisu na ramkach w 2008 roku jest conajmniej smieszne, dalekie od sensu i obecnie panujacych standardow
    b) serwis jest graficznie delikatnie mowiac slaby, do tego UI to juz kompletna porazka, zgubic sie mozna na kazdym kroku, zero ciagu logicznego, zero projektu pod potrzebe, czy myslenie klienta.
    c) Piszesz o dziele sztabu ludzi realizowanym przez ROK. Tu smiem zapytac, co przy widocznym efekcie, postawionym na sklepie internetowym z pudelka wogole ROK mozna robic?
    d) polecilem Ci rowniez zlecenie tego profesjonalistom, bo szkoda Twojego czasu na robienie czegos, na czym poprostu sie nie znasz. A skoro masz zaplecze handlowe, logistyczne do sprzedazy produktow aptecznych to szkoda zmarnowac biznes przez nieumiejetne stworzenie strony. Zasada Adama Slodowego „zrob to sam” bardzo czesto sie wlasnie msci takim efektem jaki nam zaprezentowales.
    Nie, nie mam konkurencyjnej apteki.

  • Artur Kurasiński

    @ ? –

    1. nie wiem do kogo piszesz drogi anonimie ale nie jestem „marcinem”.

    2. twoj mail wyladowal w spamie.

    3. ramki sa smieszne zgadzam sie.

    4. UI serwisu i grafike oceniasz na poziomie slabym – chetnie poslucham argumentow i konretow

    5. tak rok mozna robic serwis wymagajacy spiecia kilku baz i odpowiedzi na problemy natury prawnej. mozna robic nawet dluzej.

    6. acha – a profesjonalisci o ktorych mowisz to firma…?

    Wiesz co nie lubie rozmawiac z osobami ktore nie maja odwagi zostawic po sobie imienia / nazwiska albo nicka (znam Twoje IP ale nie chce mi sie bawic w detektywa). Patrzysz na Apteo z perspektywy osoby znajacej sie (?) na e-commerce albo dlubaniu w HTML. Brawo. Jest jednak wiele spraw o ktorych niestety nie wiesz a ktore dotycza bezposrednio tematu apteki internatowej.

    Przepraszam ale nie mam ochoty tlumaczyc co i jak – oceniles jak oceniles, ja sie z ta ocena nie zgadzam i czesc.

  • ask

    Projekt ma kilka plusow (np. ladne logo, powazne podejscie do kwestii prawnych, ilosc opcji platnosci), jednak napisze o jego wadach. Mam nadzieje, ze bedzie to konstrutkywna , a co za tym idzie, pomocna krytyka.

    1. Strona faktycznie jest nieco ”ramkowa” ale nie jest to gigantyczny problem (przynajmniej dla mnie).

    2. Brakuje zdjec. Kazdy produkt powinien miec przynajmniej jedno (brak zdjecia powinien byc absolutnym wyjatkiem). Tymczasem sa niemal cale kategorie bez zdjec. Spory minus.

    3. Na stonie startowej mozna zobaczyc tylko 6 produktow. To stanowczo za malo.

    4. Gdy klika sie na ”potrzebna pomoc” wyskakuje masa info ale BRAK jest nr. tel. Wielu klientow woli zadzwonic z konkretnym pytaniem.

    5. Na stronie glownej wyskakuje obrazek z napisem ”dla naszych mam”, a po chwili ”dla niej i dla niego” ( z lekkim erotycznym akcentem). Niektorych moze to razic.

    6. Mam wrazenie ,ze liczba kategorii jest zbyt duza. Przykladowo ”homeopatia”, w ktorej jest tylko 11 produktow jest oddzielna kateogria. Poza tym smieznie wyglada kategoria ”kosmetyki” wraz z podkategoria ”kosmetyki”.

    7. W niektorych zakladkach przesadziles z trescia. Przykladowo ”Czas realizacji zamowienia”. Informacja o tym powinna byc syntetyczna. Dobrym przykladem jest zakladka ”koszty dostawy”. Rzecz jasna owa syntetycznosc nie powinna miec miejsca w takich zakladkach jak ”gwarancja” czy ”bezpieczne zakupy”.

    8. W wywiadzie w GW mozna przeczytac, iz na Apteo wyrzuciles juz okolo 200k. Nie wiem na co tyle wydales (bazy?) ale mam wrazenie, ze przynajmniej na tym etapie przeinwestowales. Nie obraz sie ale w tym momencie apteo nie wyglada jak ”biznes warty 200k”.

    9. Nie wiem dlaczego ale nazwa ciagle mi sie myli z APOTEO. Jesli nie jestem w tym sam, to moze powinienes zajac druga domene ;).

    10. Koniecznie musisz ruszyc z tradycyjna reklama. Przykladowo superapteka.pl jakis czas temu wykupila reklamy w metrze warszawskim. Powinienes dotrzec do jak najszerszej liczby potencjalnych klientow.

    11. Gdy wchodze na podstrone z konkretnym produktem nie widze niczego w stylu ”klienci kupujacy ten produkt kupili” czy tez ”podobne produkty”.

    12. Na stronie glownej brakuje kategorii ”najczesciej kupowane” . ”Apteo poleca” to nie to samo.

    13. Byc moze nalezy klientom udostepnic mozliwosc wypowiadania sie o poszczegolnych produktach po ich zakupie (niczym komentarze w merlinie pod ksiazkami). Mysle, ze moze to miec pewne znaczenie w przypadku typowych lekow przeciwbolowych.

    Serdecznie pozdrawiam,
    ask

  • Artur Kurasiński

    @ ask – nad zdjeciami pracujemy (trudno jest zrobic od razu zdjecia ponad 2 tys. produktow). Ramki…temat rzeka. Oczywiscie wstyd i mogila – z drugiej strony takie sa wymogi systemu na ktorym oparlismy apeto – tak, nie moglismy wziac innego.

    3. bede promocje za pomoca bannerow – teraz glowny banner pokazuje widoczki, za chwile bedzie pokazywal produkty

    4. sluszna uwaga. wiele osob to juz zglaszalo.

    5. to jest apteka – kupujesz w niej podpaski, lubrykant i plyn do gardla. przykro mi ale w aptece mozesz sie czasami zawstydzic przy kasie :)

    6. hmmm. moze masz racje.

    7. racja.

    8. nad apteo pracowal zespol 4 ludzi przez 1.5 roku. Same pensje przewyzszaja te koszty. Bierzesz pod uwage sama strone WWW – pamietaj, ze e-apteka to spiece apteki tradycyjnej (z jej wszystki bolaczkami) i systemu e-commerce. Z zewnatrz to jest zwykly sklep jaki mozna kupic za 200 pln na Allegro. Uwierz mi – to jest duzy blad to patrzec :) Wiecej nie moge powiedziec – konkurencja czuwa :)

    9. apoteoza :) dobrze Ci sie kojarzy :)

    10. nie. taka forma reklamy jest cholernie mala efektywna – musialbym miec 1-2 mln pln zeby reklama zewnetrza, gazetki i inny szit mi sie przelozyl na sprzedaz online. Wole wydac na google, pozycjonowanie i raporty.

    11. zobaczysz kiedy zamowisz konkretny produkt. tak samo jest chociazby na amazonie

    12. wachalismy sie i nie wprowadzimy takiej kategorii.

    13. nie!!!! :))))))) zobacz ile recenzji maja „hity” na merlinie. a ile bulshitu ludzie produkuja przy okazji. nie. na razie „madrosc tlumow” w zderzeniu z wiedza farmaceuty wysiada.

  • >1. nie wiem do kogo piszesz drogi anonimie ale nie jestem “marcinem”.
    a faktaycznie, wybacz.

    >2. twoj mail wyladowal w spamie.
    Owinac, czy wprost… dobra wprost. KLAMIESZ. Nie wyladowal w spamie, bo by widoczny na serwisie dobrych pare godzin. Skasowales go poprstu brutalnie. Nie klam, klamstwo ma krotkie nogi :)

    >3. ramki sa smieszne zgadzam sie.
    Juz ponizej napisales ze „musieliscie” – tego nie pojmuje, poco sie wiazac z dostawaca sklepu z pudelka ktory dostarcza przestarzala technologie ?

    >4. UI serwisu i grafike oceniasz na poziomie slabym – chetnie poslucham >argumentow i konretow.
    Mam Ci raport napisac ? Poprostu jest bardzo slabe, grafika wyglada jak z pudelka (dobra wszystko jest subiektywne), a UI… no naprawde mozna sie pogubic. Jesli ja sie gubie, to zanczy ze kazdy klient sie pogubic. jeden plus za logo. Fajne.

    >5. tak rok mozna robic serwis wymagajacy spiecia kilku baz i odpowiedzi >na problemy natury prawnej. mozna robic nawet dluzej.
    Mozna, tylko rownoczesnie nie mozna tego zapowiadac jako fafnasty cud swiata i pokazywac takiego efektu i jeszcze sie napinac jakie to cudo.
    W rok robilem 3 osobami wiekszy projekt, piszac go od podstaw. Wlasny cms, tranzakcyjnosc, grafika, spiecie z bankami, kurierami, programem ksiegowym, crm itd itp. Nic nie bylo kupowane z pudelka. Wiec dlatego smiem sie poprostu z Ciebie nabijac. I jJEDYNYM powodem do tego nabijania sie, nie jest sam pokazany efekt. Jest nim Twoje zadecie „och ach”, polaczone z tym na kogo sie kreujesz, a to wszystko w odniesieniu wlasnie do osiegnietego efektu pozwala mi napisac „zal.pl”

    >6. acha – a profesjonalisci o ktorych mowisz to firma…?
    Wybacz, lubie ich, napewno nie wymienie tu nazwy, bo patrzac na Twoj styl i sposob dzialania i pisania to zaraz bys sie po nich przejechal tam i nazad.
    Dziesiat mln przeszlo w zeszlym roku przez ten sklep, mi wystarczy za potwierdzenie ze amatorka to nie byla.

    >Wiesz co nie lubie rozmawiac z osobami ktore nie maja odwagi zostawic >po sobie imienia / nazwiska albo nicka
    Nie slyszalem by byl taki wymog.

    >(znam Twoje IP ale nie chce mi >sie bawic w detektywa).
    Oj, nie ladnie tak straszyc. Jestem uzytkownikiem internetu i dopoki nie popelnie przestepstwa konstytucja gwarantuje mi anonimowosc. Prosze Cie zatem, abys nie sugerowal mi, ze jestes wladny odebrac mi moje konstytucyjne prawa.

    > Patrzysz na Apteo z perspektywy osoby znajacej >sie (?) na e-commerce >albo dlubaniu w HTML.
    Tak wyszlo ze znajacej sie. Skad moj ton to masz wyzej. Mam poprostu takie cus, ze mnie do lez doprawadza, jak widze jak ludzie sie kreuja na „och ach” a to co pokazuja, daleko odbiega od zwyklej poprawnosci.

    >Brawo. Jest jednak wiele spraw o ktorych niestety nie wiesz a ktore >dotycza bezposrednio tematu apteki internatowej.
    Dopoki nie handlujsze lekami na recepty, to apteka to taki sam sklep jak kazdy inny. Towar jak towar, magazyny, logistyka, www, handlowcy, dostawy, kurierzy, platnosci. Wybacz, ale to sie NICZYM nie rozni od handlu gwozdziami przez net. Juz duzo trudniejsza jest np spozywka. Jak dochodza recepty to jest to tylko 1 z X elementow, Dla sprawnego dzialania pozostale X do entej musi byc ok.

    >Przepraszam ale nie mam ochoty tlumaczyc co i jak – oceniles jak >oceniles, ja sie z ta ocena nie zgadzam i czesc.
    Ja Ci nie kaze sie tlumaczyc, poprostu zobacz, ze wypadasz smiesznie. Poczytalem sobie Twoje posty jak jedziesz po wszystkim i wszystkich, wiec wystawiajac taki przecietniak pod ocene i oczekujac na oklaski, musiales sie spodziewac ze ktos Ci uswiadomi i sprowadzi na ziemie. Czesc.

  • Artur Kurasiński

    @ anononim (zal.pl) –

    1. tak, ja wywaliem go do spamu ten post bo za pierwszym razem potrakytowalem go jako wpis konkurencji. i bede tak robil zawsze bo nie ma nic gorszego niz skrywanie sie za parasolem anonimowosci i komentowanie w takim stylu jak ty to robisz. mnie to drazni i dlatego poleciales do kosza.

    2. przedstawianie sie z imienia i nazwiska nie jest wymogiem, ale forma pewnego poziomu kultury. chcesz byc anonimowy i strzelac madrosciami zza wegla? prosze bardzo.

    co do e-apteke – jasne, mozna na niego patrzec jak zwykly sklep ktory mozna kupic z pudelka albo nawet odkupis skrypt i handlowac. tylko niestety okazuje sie, ze w przypadku apteki trzeba jeszcze wdrozyc pare rzeczy ktore poza kilkoma dostawcami w Polsce nikt nie oferuje – takie smiszne spiecia roznych baz aby wszystko chodzilo spojnie.

    bedziesz kiedys zakladal apteke – sam zobaczysz. na razie widze, ze mowisz o sprzedazy gwozdzi i generalizujac chcesz pokazac, ze kazdy sklep jest taki sam. nie jest.

    „Dopoki nie handlujsze lekami na recepty” – nie kompromituj sie bardziej. nie wiesz ani co trzeba miec zeby handlowac lekami na recepte ani wogole nie znasz wymogow prowadzenia apteki. ten akapit dobitnie to pokazuje.

    Ja tez sobie pozwole na generalizacje – byc moze wiesz cos o e-commerce, ba nawet moze znasz sie na programowaniu i wyklikales kilka sklepikow. nudzac sie wlazles tu i udajesz, ze pozjadalaes wszystkie rozumy odkrywajac, ze SKLEP JEST ZBUDOWANY NA TABELKACH :)

    Proponuje – wroc i powiedz za ile ktos Ci zbuduje serwis ze sklepem dla apteki internetowej w Polsce za wszystkimi wymogami chodzacy automatyzcznie. Potem mozesz sie madrzyc i grymasic, ze sa firmy co maja kilkanascie czegos tam i rzadza.

  • Znawca rynku

    No tak widać, że KamSoft ma silne lobby w usługach farmaceutycznych (musiał dostać swoją działkę), podobnie jak M$ w instytucjach rządowych.

  • Pingback: W Apteo.pl kupiono za 2 mln zł | AK74 - blog Artura Kurasińskiego (cc) 2007()

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę