Szukaj
Zamknij

Grono strikes back

grono ciemną stroną mocy?

Wybudzając się z błogiego lenistwa niespodziewanie otrzymałem oficjalną odpowiedź z Grono w temacie wywiadu z Tomkiem Lisem. Odezwał się w tym samym czasie Wojtek Sobczuk oraz Michał Krzemień zarzucając mi manipulację, oszczerstwa i stawanie po stronie Tomka Lisa w zamian za czerpanie korzyści z tego ohydnego procederu…

Komentarz takiej oto treści zagościł pod tym wpisem:

„Arturze,

chcialbym Cie spytac dlaczego opublikowales na swoim blogu ten post szkalujacy moja osobe i pelen nieprawdy. Czy jestes jakos zwiazany z Tomaszem Lisem i jego probami wyludzenia ode mnie pieniedzy? Jestes jego przyjacielem/wspolnikiem w oszustwach? Czy dlatego nie zweryfikowales ani slowa z tego co napisal o mnie ze mna? Wyjasnij prosze co Cie do tego sklonilo”.

Cieszy mnie to, że ktoś z Grono w końcu odniósł się do opublikowanego ponad dwa miesiące temu wywiadowi z Tomkiem Lisem. Odpowiadam publicznie ponieważ jest to odpowiedź na komentarze Wojtka i Michała, które każdy może przeczytać.

Cieszy mnie też ton wypowiedzi Wojtka i Michała – obaj zarzucają mi wiele: począwszy od oszczerstwa, manipulację, brak standardów dziennikarskich – Panowie, więcej wyobraźni! Dorzuciłbym jeszcze: efekt cieplarniany, porażki Kubicy i łysienie plackowate. Tak jest za tym wszystim stoję ja a w wolnych chwilach przekabacam wiernych userów Grono i proponuję im rejestrację w Bebo. Panowie, litości!

Wojtku – ewidentnie macie (jako Grono) problemy z reagowaniem w tzw. sytuacjach kryzysowych. Sami produkujecie problemy, które potem wybuchają Wam w twarz: sprawa blip / blimp, walka z wynikami głosowania na AntyWebie, dziwaczne zmiany wpisów na Wikpedii – to tylko ostatnie przykłady skandali wygenerowanych przez Was samych.

Sprawa Tomka (zostawmy na chwilę ocenę sporu kto ma w nim rację) jest także klasycznym przypadkiem zamiatania pod dywan – a nuż się uda i rozejdzie się po kościach. Jako zespół Grono mogliście dojść do porozumienia dawno temu i załatwić to po cichu – w wyniku działań obu stron sprawa nabrała rozgłosu i wymaga załatwienia w świetle reflektorów. Upublicznienie jej było już tylko kwestią czasu.

Do Tomka mam stosunek neutralny – jego wypowiedź opublikowałem ponieważ Tomek w przeciwieństwie do Was zgodził się odpowiedzieć na moje pytania bez problemu. Czy ja mu wierzę to moja osobista sprawa i nie starałem się aby moja postawa czy komentarz sugerował publicznie moje sympatie. Ważne dla Was powinno być co sądzą na ten temat internaci a to możecie poczytać w komentrzach pod wywiadem.

Jak może zauważyłeś jako osoba mieniąca się blogerem przypisałem sobie prawo komentowania wydarzeń i otaczającej mnie rzeczywistości. Nie jestem dziennikarzem, nie obowiązują mnie kodeksy etyczne ani komisje koleżeńskie – te kwestie rozwiązuje za pomocą zdrowego rozsądku. Możesz powiedzieć, że napisałem kłamstwo jeśli udowodnisz mi to – inaczej rzucasz bezpodstawne oskarżenia.

Jako samowolny komentator sam wybiera cel i źródło. Jeśli zarzucasz mi stronniczość to ja odpowiadam – dopełniłem obowiązków i starałem się pozyskać wiedzę z obu stron barykady. Wasze milczenie było dla mnie jednoznacznym dowodem, że nie chcecie (ze mną) rozmawiać na ten temat.

Kwestia problemów w (i z) Grono jest powszechnie znana od lat tym którzy znają się w branży. Tomek postanowił udzielić wywiadu mnie (hmm nie wiem czy wiesz ale również publicznie o zgrozo wypowiadał się podczas tego spotkania Bootstrap) poniewaz poprosilem go o to i byla to moja inicjatywa. Uważam, ze morał płynący z tej historii moze stanowić nauczke dla innych mlodych ambitnych polskich start-upow’ców.

Zarzucasz mi szarganie Twojego nazwiska, pisanie kłamstw – wybacz ale z przedstawionego wywiadu według mnie nie można wyciągnąć takich wniosków. Możesz oczywiście się nie zgodzić z moją opinią i skierować sprawę do odpowiednich instytucji. Deklaruję publicznie, że służę swoją osobą jeśli taki pomysł powstanie w Twojej głowie.

Poza tym to nie jest wypowiedź moja ale Tomka więc jeśli uważasz, że ja powinnienem czuć się odpowiedzialny za postępowania Tomka to muszę Cię zmartwić – nie muszę. Jako osoba dorosła Tomasz Lis odpowiada za wszystkie swoje działania samodzielnie. Tak to już jest po skończeniu 18 roku życia (w Polsce).

Rozumiem, że uważasz wersję Tomka za odbiegającą od prawdy. Oczywiście masz takie prawo. W tym wypadku albo przedstawisz własną wersję (opartą na sprawdzalnych faktach) albo uznam, że nie posiadacie żadnych istotnych argumentów aby zarzucać kłamstwo mi czy Tomkowi.

Jeśli żądasz sprawiedliwości – proszę bardzo opisz jak to było z początkiem Grono w Twojej wersji. Oczekuję, że dotrzymasz słowa i prześlesz mi swój tekst. Jak już wspomniałem kilka razy – gotów byłem i jestem opublikować wersję obu stron aby czytelnicy sami wyrobili sobie własne zdanie. Skorzystasz?

Płakanie, że jestem zły, okrutnie traktuję Grono i działam na korzyść nie wiadomo kogo (Fotki? N-K? Bebo?) jest histerycznym argumentem. Nie mam i nie posiadam udziałów w żadnym serwisie społecznościowym a moja firma Revolver Interactive nie pracuje dla żadnego Waszego konkurenta.

Moja propozycja – uderzcie się gremialnie w piersi, posypcie głowy popiołem (jako zarząd i właściciele) i zacznijcie traktować internautów, użytkowników swojego serwisu poważnie. Grono stacza się sukcesywnie w przepaść (to oczywiście moje zdanie) i próba zaklinania rzeczywistości nie zmienią tego. Ani znajdowanie tematów zastępczych i próba kneblowania innych źródeł niż Wasza firma.

Tak z ciekawości – jak według Ciebie miałaby wyglądać Wasza autoryzacja wywiadu z Tomkiem? Miałbym wyrzucić wszystkie fragmenty w których pojawiają się kwestie sporne? Miałbym opublikować kadłubek wywiadu tylko dlatego, że jednej z zainteresowanych stron nie spodobało się kilka fragmentów? Mamy chyba inne wyobrażenie o prowadzeniu bloga i zabawy w quasi-dziennikarzenie.

Zmiany w serwisie o których słychać od lat może zahamują proces stagnacji ale być może (oby nie) okaże się, że zbiór 1 mln internautów jakie pozyskało Grono nie jest w stanie utrzymać serwisu w perspektywie 2-3 lat. Szkoda abyście zniknęli z rynku w takim stylu i to teraz.

Michale – twój profil zniknął z serwisu GoldenLine. Co to może oznaczać? Ja stawiam na wzięcie się do roboty kogoś z PR kto zakazał wypowiadania się „czołowym” zderzakom Grono.

A może w końcu sponsorom Grono przestała się podobać sytuacje w której serwis pogrążony w stagnacji ssie wagony kasy a członkowie zarządu angażują się w pyskówki na forach i blogach zamiast pracować nad poprawą serwisu?

Albo może sam skasowałeś swój profil bo przestały Ci się podobać rozmowy na forach GL dotyczące Grono – w większości pokazująca niezadowolenie internautów z obecnego kształtu serwisu?

Michale – Twój poziom wypowiedzi nadal mnie bawi i zdumiewa. Jak ulał pasuje do Ciebie taki klasyczny opis „śmieszy, tumani, przestrasza”. Napisałeś:

„Z zalozenia nie dyskutuje z ignorantami. Ale to nie upowaznia Cie do publikowania oszczerstw w stosunku do osob ktorych nawet nie spytales o komentarz”

Mail z pytaniami jaki Ci wysłałem nie był zaproszeniem do dyskusji tylko prośbą o ustosunkowanie się kogoś z Grono (niekoniecznie Ciebie). Zbyłeś mnie, nie raczyłeś odpowiedzić a teraz imputujesz mi ignorancję. Gdzie logika, gdzie sens?

„A jesli nie wiesz jak sie weryfikuje jakikolwiek artykul, to zanim sie wezmiesz za dziennikarstwo(?) to polecam prawo prasowe poczytac”

Aby zweryfikować artykuł trzeba go najpierw móc przesłać zainteresowanemu. Olaliście mnie więc nie chcąc czekać w nieskończoność na ruch z Waszej strony puściłem wersję Tomka. Miałem czekać aż łaskawie ruszycie cztery litery i po dwóch miesiącach mi odpowiecie? Może tak działa się w Gronie. Ja wolę pracować inaczej.

Wtręt o przekręcaniu ksywy / aliasu – tak, przepraszam masz rację. Tutaj się zgadzam i powiem, że nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Zdarza mi się w trakcie pisania przekręcać daty, liczby, nazwiska. Przyjmij moje przeprosiny.

Mam nadzieję, że doczekam się odpowiedzi od Wojtka, Michała a może nawet Roberta i przedstawienia wersji drugiej wydarzeń dotyczących powstania Grono.

Panowie – bardzo Was do tego zachęcam!

May the Force be with you!

  • Czytelnicy bloga Artura w zasadzie „moją wersję” już znają. Pomyślałem, że warto tu dodać linka do archiwalnych materiałów prasowych, które mam nadzieję rzucą trochę więcej światła do dyskusji. Życzę miłej lektury: http://czarodzic.fm.interia.pl

  • Czy za ‚internetowy PR’ grona odpowiadają ci sami ludzie co za PR braci Kaczyńskich? :) Bo widzę analogie ;)

  • owszem, nikt im nie wmówi, że białe jest białe ;p

  • Artur,

    Uwaga do tekstu (bo o tym ze Grono ssie pauke wie każdy), chyba pisałeś go pod wpływem mocnych emocji – w taki prawie słowotok cały wpis się przerodził ;)

    Pozdrawiam wyczekując z niecierpliwością transformacji grono.net w tanieWino.net ;)

  • Dawać ciała można na różne sposoby, ten prezentowany przez panów z Grono.net jest chyba najgorszy. Od jakiegoś czasu czytam ich wypowiedzi i zaczynam się zastanawiać, kiedy się opamiętają. Mam wrażenie, że na razie biorą przykład z Kaczyńskich i będą się kompromitować do samego końca… a może i jeszcze parę tygodni dłużej.

  • Mikołaj Nowak

    Kompromitacji ciąg dalszy. Prawie byłem pewien, że Grono kiedykolwiek zacznie szanować swoich Internautów (za których niegdyś byłem odpowiedzialny), ale widzę, że dalej dąży do zatajenia pewnych rzeczy.
    Rzeczywistość jest brutalna, a prawda zawsze wychodzi na jaw. Trzeba się z tym pogodzić i pochylić czoła, a nie iść w zaparte i mieć jeszcze do kogoś pretensje.
    Pretensje można mieć do samych siebie.

    Pozdrawiam!

  • Maciek Szapiel

    Eeech.
    Współczuję, naprawdę współczuję pani Ilonie Grzywińskiej, specjaliście od PR Grona.
    Chciałem cośtam jeszcze napisać o zasadach etyki w PR i tak dalej, ale to chyba zbędne, zresztą wydaje mi się nazbyt napastliwe.
    W związku z tym – powodzenia (nie wiem, komu go życzyć;)) i dalej obserwuję rozwój wypadków zza monitora ;)

    M.

  • Ja jakos nie odbieram tego jako kompromitacje tylko walenie na oslep w poszukiwaniu czegos / kogos kto stanie sie kozlem ofiarnym. Padlo na Tomka bo sie wychylil a teraz na mnie bo opublikowalem jego wersje.

    Z podziwem patrze na stalowe nerwy inwestorow Grono – zly PR, zle wyniki finansowe, brak perspektyw na szybki rozwoj w stosunku do konkurencji…

  • Maciek Szapiel

    Walenie na oślep jest zdecydowanie kompromitacją.
    Świadczy o chaosie, który nie powinien mieć miejsca – z związku z czym, jest niewątpliwie kompromitujący. ;)

  • Mikołaj Nowak

    PR Grona nie ma przebicia.
    Kiedyś, za czasów Magdy Nahurskiej to był PR, a teraz – jaki kapitan taki rejs. Smutne, bo jestem pewien, że Pani Ilona chce dobrze i profesjonalnie, ale po prostu nie może.
    Lepiej jest kręcić i za wszelką cenę starać się zrobić z kogoś durnia niż chociaż raz przyznać się do błędu, przeprosić i poczekać aż wszyscy zapomną.

    Arturze,
    to nie jest „walenie na oślep”.
    ‚Jedni’ myślą, że to nieprzeciętnie bystry plan, a inni odbierają to jako wspomniane przez Ciebie określenie :).

  • Artur, walenie na oślep to jednak jest kompromitacja. Od tego ma się osobę odpowiedzialną za PR, żeby to ona reagowała w tego typu sytuacjach. Takim osobom płaci się za budowę i ochronę wizerunku oraz (teraz będzie trudne słowo) słucha się tego, co mają do powiedzenia.

    Najwyraźniej sukces Grona utwierdził zarządzających w przekonaniu, że znają się na wszystkim najlepiej. Dopóki serwis się rozwija i jest liderem, to nie ma problemu. Gdy jednak sukcesy są przeszłością, to takie podejście skutkuje bezczelnym kopiowaniem (Blimp), walką z bloggerami (sonda na AntyWebie) czy żenującym sianiem propagandy (Wikipedia).

    Prywatnie cieszę się, że nigdy nie skorzystałem z zaproszeń do Grona. Przynajmniej nie muszę się wstydzić…

  • Anonim

    Gronowładni chyba się zagalopowali – jeśli są tacy mocni w gębie jak w czynach i uważają, że ich wizerunek został zbrukany to niech idą do sądu,
    który niewątpliwie rozsądzi kto w tym sporze ma rację.

    W przeciwnym razie niech siedzą cicho i się nie kompromitują…

    Anonim

  • jednak Grono mnie zadziwia – Artur, przygotuj się na pozew bo przecież szkalowanie i udział w oszustwie podchodzą pod kodeks karny :)

    Ps. Dobra riposta – mimo iż długa, to w twoim stylu (który lubię).

  • Artur Kurasiński

    @ hazan: mam dobrego prawnika – pracował dla Dochanla :)

  • obserwator

    Ciekawy kiedy wreszcie inni poczują się wywołani do tablicy. Czemu Bronek się nie odzywa? A Wojtek, Karol, Łukasz o których Tomek wspominał na bootstrapie?

  • WojD

    Odezwałem się – w innym wątku. Zacytuję:

    ============
    „Wojtku – bardzo chętnie poznałbym Twoją wersję wydarzeń. Tyle, że sądząc po Twoich – i Twoich kolegów – wystąpieniach w ostatnich miesiącach, wersja ta mija się z rzeczywistością.
    Być może pamiętasz, że byłem przy powstawaniu Grona od początku – i choć odszedłem z zespołu, gdy serwis miał ledwie kilkanaście tysięcy użytkowników – to nie mam amnezji i bardzo dobrze pamiętam, kto i dlaczego wymyślił Grono (Bronek przy udziale Arka), kto nas wszystkich napędzał do działania i dzielił się swoimi groszami, byśmy mogli pracować (Tomek – a potem – fakt, także i Ty). Pamiętam także – że rewelacyjny engine stworzyłeś Ty – i chwała Ci za to. Współtworzyliśmy Grono wszyscy razem – inaczej nie powstałoby wcale.
    Był jeszcze w tym zespole Syntion (pozdrawiam!) – przewijali się bliżsi i dalsi znajomi. Szkoda, że się z różnych powodów nasze drogi rozeszły – jednak nic nie jest wystarczającym powodem, by fałszować historię. Życzę Ci więc wszystkiego dobrego – w tym i powrotu pamięci :)”
    =============

    …i uzupełnię – ja też zapomniałem o Łukaszu i o paru innych osobach, które mniej lub bardziej na kształt Grona w tym początkowym okresie wpłynęły – wielkie im dzięki :)

  • Panowie z Grona – takie sprawy zalatwia sie w swoim gronie.
    Inaczej wychodzi tylko z tego magiel i brazylijska telenowela plotkarska.
    Moim zdaniem, „troche niz więcej” jest to żenujące. Przypomina postępowanie zakompleksionych braci blizniaków wietrzacych wszedzie spiski. Ale świat jest znacznie prostszy!

    Artur, riposta troche przydługa ale przyda się dobry prawnik :) Pozew już pewnie się przygotowuje… heh

    A na poważnie – z checia przeczytam wersje także 2 strony. Prawda zawsze leży gdzieś pośrodku.
    Nauka dla wszystkich zakładajacych start-up’y – zero kolezeństwa – WSZYSTKO MUSI BYĆ NA I W „KWITACH”.

  • Anonim

    jacku: na jakims bootstrapie tomasz o tym wspominal wielokrotnie :)

  • doinformowany

    a już myślałem, że „gizmuf” (zainteresowani wiedzą o kogo chodzi) zmądrzał na tyle, że nie sika do własnej szklanki, ale jest inaczej i niestety z własnego doświadczenia wiem, że skończy się to upadkiem z wielkim hukiem,
    co do grona wiem, że jak ruszało to były tam 3 osoby z wawy a w/w „gizmuf” siedział w zielonej górze i uruchamiał portal z płatnościami sms i cc dla serwisów erotycznych oraz rozwijał serwis o tej tematyce (dokładniej kamerki internetowe z dziewczynami), ale jak poczuł że grono to maszynka do robienia pieniędzy (przez dodanie w/w płatności) to przeprowadził się do wawy … i nagle stał się założycielem grona.net
    dziwię się wojtkowi, że teraz odbiera prawdziwym współtwórcom należne im prawa choćby do tego żeby ich nazwiska pojawiały się jako założycieli serwisu …
    a co do sposobu załatwiania sprawy to jakbym słyszał „gizmufa”: dogadamy się, wyciągniemy ile się da a potem niech sp#@!&*la

    i tak to kolejny projekt upadnie tylko dzięki temu, że jedna osoba włożyła do niego swoje ręce …

    do końca 06.2004 roku „gizmuf” funkcjonował w zielonej górze i nawet palcem nie dotykał grona, gdzieś od lipca/sierpnia zaczął dostarczać płatności sms dla grona, i że do końca roku działał aktywnie w zielonej górze – a teraz tytułuje się założycielem grona.net …
    dlatego z pełną świadomością informuję wszystkich, że tutaj prawda nie leży po środku i że na pewno też nie po stronie aktualnie zarządzających gronem

    pozdrawiam autora blogu i czytelników

  • hahaha

    Jest dokładnie tak jak napisał user powyżej!!!
    Brawa za odwagę, może jeszcze jakieś media się zainteresują tym, aby ujawnić tę prawdę?
    „Największy skandal internetowy w polskim cyber-biznesie”, już widzę te nagłówki!

  • hahaha

    oczywiście ów „gizmuf” to Robert R. – obecny prezes grona.net

  • Mariusz Z.

    ale jaja…. napisalem do jednego z najslynniejszych mediow ogolnopolskich w tej sprawie. Za bardzo nie chce temu serwisowi robic reklamy, ale nie uwazam tez zeby taki skandal powinien ujsc na sucho „gizmufowi” i jego kompanom.

  • @Michał Sadowski – swietne porownanie :)
    @Artur Kurasiński – pamietaj, ze Dochnal swoje przesiedzial :)
    Z tego co pamietam tekst z Lisem to byl wywiad, wiec nie wiem co tu sad mialby do roboty. Gosc traktuje Cie jak gowniarza. Sic!

  • bu

    „Mikołaj Nowak:
    May 6th, 2008 at 11:33 am

    Kompromitacji ciąg dalszy. Prawie byłem pewien, że Grono kiedykolwiek zacznie szanować swoich Internautów (za których niegdyś byłem odpowiedzialny), ale widzę, że dalej dąży do zatajenia pewnych rzeczy.
    Rzeczywistość jest brutalna, a prawda zawsze wychodzi na jaw. Trzeba się z tym pogodzić i pochylić czoła, a nie iść w zaparte i mieć jeszcze do kogoś pretensje.
    Pretensje można mieć do samych siebie”

    jak to pieknie (klasycznie) zmienia sie punkt widzenia w zaleznosci od sytuacji w jakiej sie znalazlo. Nie tak dawno, powyzszy Pan Nowak banowal osoby na forum tylko dlatego, ze mialy inne zdanie na temat zalozycieli grono.net. Teraz gdy jest sie poza i dawna kochana firemka jest be, nagle sobie przypomina, ze cos tu nie gra.
    Badz co badz, jestes Pan lojalny > aczkolwiek bez zadnego wyrazu.

    bu

  • ub

    bu kocham cie

  • bu
  • mamkalosze

    Mikołaj Nowak czyli niegdysiejszy Niki co mnie chciał wywalać z grona? :D

    z Ciebie to dopiero modelowa postać tragiczna…

  • Disco Inferno

    bu ja też Cię kocham :D

  • Mikołaj Nowak

    Dziękuję za pamięć :)

    Gdyby „niegdysiejszy” niki chciał Cię kaloszu wywalić z Grona, to miał do tego wszelkie narzędzia :)
    Postaci tragicznych pełen jest Internet. Jedni piszą do rzeczy, inni generują frustracje za swoje niepowodzenia tworząc tzw. kontent.

    Co do Grona, to szkoda, żeby skończyło jak Titanic…
    Z górą lodową już się zderzyło, i póki co nikt nie ma zamiaru dziury załatać.

    Pozdrawiam,
    m.

Zapisz się do mojego newslettera

Raz w tygodniu wyślę Ci wyselekcjowane informacje ze świata: technologii, biznesu i mediów. Jeśli interesujesz się startupami, dronami, drukiem 3D, EV, VR, AI, AR, video czy bitcoinami to witaj w domu.

Obiecuję - zero spamu tylko samo "mięcho"!

Wahasz się? Dostaniesz też za darmo w PDFie komiks "Strange Years" stworzony przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego!




Dziękuje, nie chcę